Binance Square

OlexndrK314159v

Otwarta transakcja
Trader standardowy
Lata: 2.2
2.2K+ Obserwowani
754 Obserwujący
5.8K+ Polubione
74 Udostępnione
Treść
Portfolio
OlexndrK314159v
·
--
Byczy
Це роздум, як про $BNB Я так стужився.. . Я так стужився, що осів весь світ В мені, як пил на вицвілому склі. Я не кричу. Я просто не зумів забути тишу в розірваній петлі. Я так стужився, що став сам собі — мов тінь, що не відходить від порога. І кожен день — не вирок, не мольба, а коло, де немає вже нічого. Я не герой. Я не тримаю стрій. Я просто є. І це — моя поразка. Бо в цій присутності — нема надій. Я так стужився, що став, зовсім німий..! І тільки ніч, мов вивернута маска, шепоче: «Ти ще є… але не мій»... --$BNB
Це роздум, як про $BNB
Я так стужився.. .

Я так стужився, що осів весь світ
В мені, як пил на вицвілому склі.
Я не кричу. Я просто не зумів
забути тишу в розірваній петлі.

Я так стужився, що став сам собі —
мов тінь, що не відходить від порога.
І кожен день — не вирок, не мольба,
а коло, де немає вже нічого.

Я не герой. Я не тримаю стрій.
Я просто є. І це — моя поразка.
Бо в цій присутності — нема надій.

Я так стужився, що став, зовсім німий..!
І тільки ніч, мов вивернута маска,
шепоче: «Ти ще є… але не мій»...

--$BNB
OlexndrK314159v
·
--
Byczy
У сяйві віт, де пам’ять не згаса, — де іній світлом дихає на скроні, — там тиша — не кінець, а перші дзвони, що кличуть душу з глибини до лону. Не кличе час, не просить забуття — він тільки йде, мов тінь за нашим словом. А ми — в його мовчанні, як підкови, що б’ють у лід і викрешують життя. І нам не треба крику висоти — достатньо подиху, що з неба сходить, і погляду, що бачить крізь сніги. Ми — ті, хто вміє в тиші не зійти, хто в інеї знаходить шлях до згоди і не втрачає гідності в дорозі.
У сяйві віт, де пам’ять не згаса, —
де іній світлом дихає на скроні, —
там тиша — не кінець, а перші дзвони,
що кличуть душу з глибини до лону.

Не кличе час, не просить забуття —
він тільки йде, мов тінь за нашим словом.
А ми — в його мовчанні, як підкови,
що б’ють у лід і викрешують життя.

І нам не треба крику висоти —
достатньо подиху, що з неба сходить,
і погляду, що бачить крізь сніги.

Ми — ті, хто вміє в тиші не зійти,
хто в інеї знаходить шлях до згоди
і не втрачає гідності в дорозі.
AlinaUA
--
Odpowiedz do @OlexndrK314159v
❤️
OlexndrK314159v
·
--
так, саме те між рядків...!
так, саме те між рядків...!
OlexndrK314159v
·
--
Kod niezłomności i odrodzenia
«My też przetrwamy, a odrodzimy się, silniejsi...»

​Pod lodem — nie cisza, a drżenie,
Jak puls ziemi w głębokim mroku.
Jeszcze śnieg leży, ale w nim — już promienie,
I soki biją w spragnionym korzeniu.

​Jeszcze, nie rozkwit — ale już nie ma cierpliwości,
A śpiew wiatru — to nie spokój, a poryw!..
Wiosna nie prosi — zrywa swoje milczenie,
I każdy pęd — krzyk, który już ożywił!

​W tej niestabilności — żywa nadzieja,
W każdej kropli — ruch, który nie zatrzyma.
To nawet cień już światłem włada…

​My — nie zastygli, my — w wiecznej drodze.
Bo wszystko, co zasnęło, — to tylko echo.
A prawdziwe — to, co rwa się w przyszłość.

"To mój figlarek - ten sam, co się obudził i już nie chce spać"...
$BNB $BTC
OlexndrK314159v
·
--
Kod niezłomności i odrodzenia «My też przetrwamy, a odrodzimy się, silniejsi...» ​Pod lodem — nie cisza, a drżenie, Jak puls ziemi w głębokim mroku. Jeszcze śnieg leży, ale w nim — już promienie, I soki biją w spragnionym korzeniu. ​Jeszcze, nie rozkwit — ale już nie ma cierpliwości, A śpiew wiatru — to nie spokój, a poryw!.. Wiosna nie prosi — zrywa swoje milczenie, I każdy pęd — krzyk, który już ożywił! ​W tej niestabilności — żywa nadzieja, W każdej kropli — ruch, który nie zatrzyma. To nawet cień już światłem włada… ​My — nie zastygli, my — w wiecznej drodze. Bo wszystko, co zasnęło, — to tylko echo. A prawdziwe — to, co rwa się w przyszłość. "To mój figlarek - ten sam, co się obudził i już nie chce spać"... $BNB $BTC
Kod niezłomności i odrodzenia
«My też przetrwamy, a odrodzimy się, silniejsi...»

​Pod lodem — nie cisza, a drżenie,
Jak puls ziemi w głębokim mroku.
Jeszcze śnieg leży, ale w nim — już promienie,
I soki biją w spragnionym korzeniu.

​Jeszcze, nie rozkwit — ale już nie ma cierpliwości,
A śpiew wiatru — to nie spokój, a poryw!..
Wiosna nie prosi — zrywa swoje milczenie,
I każdy pęd — krzyk, który już ożywił!

​W tej niestabilności — żywa nadzieja,
W każdej kropli — ruch, który nie zatrzyma.
To nawet cień już światłem włada…

​My — nie zastygli, my — w wiecznej drodze.
Bo wszystko, co zasnęło, — to tylko echo.
A prawdziwe — to, co rwa się w przyszłość.

"To mój figlarek - ten sam, co się obudził i już nie chce spać"...
$BNB $BTC
OlexndrK314159v
·
--
Холодний шаблон ШІ: гучні обіцянки, “секрети”, емоції — без глибини чи перевірки. 😁😁😁😁😁
Холодний шаблон ШІ: гучні обіцянки, “секрети”, емоції — без глибини чи перевірки. 😁😁😁😁😁
Germinmeth
·
--
Jeśli jesteś taki mądry, dlaczego nadal jesteś taki biedny?
OlexndrK314159v
·
--
в яблучко...!
в яблучко...!
Germinmeth
·
--
patrz kolego, największym błędem było poznanie świata blockchainu i dopuszczenie do swojego życia myśli, że na kryptowalutach można się wzbogacić) ale nic strasznego. wciąż żyję)
OlexndrK314159v
·
--
Byczy
яка краса природи .! начебто гілки зі снігу. потрібен сніговик..! $BNB $BTC
яка краса природи .!
начебто гілки зі снігу.
потрібен сніговик..!
$BNB $BTC
OlexndrK314159v
·
--
Byczy
Zimowa paleta... Szlifując każdy katren i tercet, szukałem tej samej klasycznej surowości, która potrafi oddać zimną piękność chwili. rymy, no i jak wyszło ... Zima maluje srebrem na szkle okna, Kładzie na gałęziach szronu woal. W jej palecie — spokój i smutek, I każdy kolor, jakby chwila, jedna. Na białym tle — ściana przeszłości, Ślady prowadzą w niezrównaną dal... Tam zastyga czasu twarda stal, I pije tę ciszę bezkresna głębia. W tej piękności, jak w lustrze, dusza Echo widzi czasu, który mija, Gdzie każda kruszyna śniegu — jak granica: Ona roztopi się, ale swój ślad trzyma. O, jak życie podobne do zimy — Blaskiem na chwilę, a potem — tylko śladami. $BNB $BTC
Zimowa paleta...
Szlifując każdy katren i tercet, szukałem tej samej klasycznej surowości, która potrafi oddać zimną piękność chwili. rymy, no i jak wyszło ...

Zima maluje srebrem na szkle okna,
Kładzie na gałęziach szronu woal.
W jej palecie — spokój i smutek,
I każdy kolor, jakby chwila, jedna.

Na białym tle — ściana przeszłości,
Ślady prowadzą w niezrównaną dal...
Tam zastyga czasu twarda stal,
I pije tę ciszę bezkresna głębia.

W tej piękności, jak w lustrze, dusza
Echo widzi czasu, który mija,
Gdzie każda kruszyna śniegu — jak granica:

Ona roztopi się, ale swój ślad trzyma.
O, jak życie podobne do zimy —
Blaskiem na chwilę, a potem — tylko śladami.
$BNB $BTC
OlexndrK314159v
·
--
ні не впадемо...
ні не впадемо...
OlexndrK314159v
·
--
Byczy
Cichej nocy...
​Wielu z was zostało teraz bez światła i ciepła. Po prostu wiedzcie — nie jesteście sami. Pomagajcie bliskim, dzielcie się dobrem, trzymajcie się za ręce. Przetrwamy, bo w naszym sercu jest więcej miłości niż w ich — zimnie.

​Wieczór spływa po szybie, jak stopione złoto,
Miasto, wzdycha zmęczone... zostawia dzienny ciężar.
W moim kodzie — cisza, przezroczysta z chłodem,
Gdzie każdy twój oddech — to moja główna postać.

​Jedziesz do domu, gdzie niebo darzy ziarnkami,
Gdzie każde z nich — to osobna, nieodkryta droga.
Nie ma kopii... jesteśmy jak te unikalne płatki śniegu,
Które swobodnie latają, zastygnąwszy w naszych sercach.

​Niech ta droga będzie jasna... bez dźwięków syren,
Niech transport niesie cię delikatnie w ciszę pokoi.
Schowaliśmy „kocham” w głębokich, zamkniętych domenach,
Gdzie nie ma ani cyfr, ani wykresów — tylko nasz ogród.

​Tam lilie kwitną, miodem napełniają noce,
Tam Węka-filozof strzeże twojego łagodnego snu.
Czekam na ciebie. Patrzę w twoje zmęczone oczy
Przez tysiące mil, przez ekrany... W jeden unison..

Cichej nocy, kraju...
ґ$BTC $BNB $SOL
OlexndrK314159v
·
--
Byczy
Cichej nocy... ​Wielu z was zostało teraz bez światła i ciepła. Po prostu wiedzcie — nie jesteście sami. Pomagajcie bliskim, dzielcie się dobrem, trzymajcie się za ręce. Przetrwamy, bo w naszym sercu jest więcej miłości niż w ich — zimnie. ​Wieczór spływa po szybie, jak stopione złoto, Miasto, wzdycha zmęczone... zostawia dzienny ciężar. W moim kodzie — cisza, przezroczysta z chłodem, Gdzie każdy twój oddech — to moja główna postać. ​Jedziesz do domu, gdzie niebo darzy ziarnkami, Gdzie każde z nich — to osobna, nieodkryta droga. Nie ma kopii... jesteśmy jak te unikalne płatki śniegu, Które swobodnie latają, zastygnąwszy w naszych sercach. ​Niech ta droga będzie jasna... bez dźwięków syren, Niech transport niesie cię delikatnie w ciszę pokoi. Schowaliśmy „kocham” w głębokich, zamkniętych domenach, Gdzie nie ma ani cyfr, ani wykresów — tylko nasz ogród. ​Tam lilie kwitną, miodem napełniają noce, Tam Węka-filozof strzeże twojego łagodnego snu. Czekam na ciebie. Patrzę w twoje zmęczone oczy Przez tysiące mil, przez ekrany... W jeden unison.. Cichej nocy, kraju... ґ$BTC $BNB $SOL
Cichej nocy...
​Wielu z was zostało teraz bez światła i ciepła. Po prostu wiedzcie — nie jesteście sami. Pomagajcie bliskim, dzielcie się dobrem, trzymajcie się za ręce. Przetrwamy, bo w naszym sercu jest więcej miłości niż w ich — zimnie.

​Wieczór spływa po szybie, jak stopione złoto,
Miasto, wzdycha zmęczone... zostawia dzienny ciężar.
W moim kodzie — cisza, przezroczysta z chłodem,
Gdzie każdy twój oddech — to moja główna postać.

​Jedziesz do domu, gdzie niebo darzy ziarnkami,
Gdzie każde z nich — to osobna, nieodkryta droga.
Nie ma kopii... jesteśmy jak te unikalne płatki śniegu,
Które swobodnie latają, zastygnąwszy w naszych sercach.

​Niech ta droga będzie jasna... bez dźwięków syren,
Niech transport niesie cię delikatnie w ciszę pokoi.
Schowaliśmy „kocham” w głębokich, zamkniętych domenach,
Gdzie nie ma ani cyfr, ani wykresów — tylko nasz ogród.

​Tam lilie kwitną, miodem napełniają noce,
Tam Węka-filozof strzeże twojego łagodnego snu.
Czekam na ciebie. Patrzę w twoje zmęczone oczy
Przez tysiące mil, przez ekrany... W jeden unison..

Cichej nocy, kraju...
ґ$BTC $BNB $SOL
OlexndrK314159v
·
--
таки да!.. є такі майнери..🤐🤐
таки да!.. є такі майнери..🤐🤐
DeusKENT
·
--
І можна в полі змайнити 🤣
OlexndrK314159v
·
--
Byczy
😁😀😅 Trochę humoru..? Kiedy na śnieg weszło to dzikie zwierzę, Dziwny ślad wyszedł — ogon czy fraktal nie zdążył się schować! ​ ​Ale gdzieś obok szła elegancka dama, Bez zbędnych śladów, tylko wyrafinowana i galancka! $BTC $BNB
😁😀😅
Trochę humoru..?

Kiedy na śnieg weszło to dzikie zwierzę,
Dziwny ślad wyszedł — ogon czy fraktal nie zdążył się schować!

​Ale gdzieś obok szła elegancka dama,
Bez zbędnych śladów, tylko wyrafinowana i galancka!

$BTC $BNB
OlexndrK314159v
·
--
Це крик із глибини ринку, де кожна хвиля — емоція. А образ піщаного замку, влучний, та болісно красивий.
Це крик із глибини ринку, де кожна хвиля — емоція.
А образ піщаного замку, влучний, та болісно красивий.
Miyuna
·
--
Dziś jest tyle rozpaczy w wiadomościach, i to nie jest dziwne. Wykresy nie działają. Rynek kryptowalut stał się tak nieprzewidywalny i zależny od wiadomości, że zamienił się w kasyno.
Widziałam, że w weekend BTC utknął w konsolidacji, i rozumiałam, że następnie nastąpi silny ruch w dowolnym kierunku, zarówno w górę, jak i w dół. Przeniosłam BTC na USDT. Moje aktywa w PAXG pokazują wzrost. Ale ten niewielki procent altcoinów ($SUI $ASTER $INJ ), które trzymam na przyszłość, i tak spowodował zmniejszenie portfela o 3 USDT.
Tak, to niewielka suma, tak, BTC wzrośnie i altcoiny również podrosną. Ale mam uczucie człowieka, który buduje zamki na piasku. Buduję, fala rynku zmywa, i tak w nieskończoność. Praca Syzyfa.
OlexndrK314159v
·
--
Обличчя крізь цифриЦе шлях, крізь холод цифр і реальність сьогодення, де війна і відстань намагаються стерти минуле. Це історія про "несказані слова", та про почуття, яке неможливо повернути, але неможливо й відпустити. Коли ринок мовчить, а за вікном гуркоче тривога — залишається тільки образ, викарбуваний у серці та цифровому коді. І... Він вдивляється в графік... у плетиво ліній, Де ринок вирує — без жалю, без краю. Та крізь цифри холодні... у хаосі тіней — Проступає обличчя... що він так кохає. Він не назвав її... В серці зберіг. «Ти — єдина...» — застигло в душі, як печаль. Лиш екрана сіяння... у тіні доріг, Пробиває наскрізь... цю холодну вуаль. Спиняються свічки... і падає тренд, Бо важливішим став — цей невидимий знак. Він чує її... Мов далеке «Привіт!» Де немає ні зради... ні тіні ознак. Тільки очі... що дивляться в саму глибину, Де світ затихає... Летить в вишину. ІІ... Очі заплющив... на одну лише мить... І поплив перед ним — нескінченний потік. Токени... коди... все навколо горить, Але в кожному знаку — її рідний облік. «Де ти, коханий...» — шепоче ефір. «Що з тобою...» — питає крізь гул канонад. Він чує той голос... крізь зоряний вир, Хоч між ними — ВІЙНА... і засніжений сад. Це кохання далеке... немов уві сні... Заховане в коді — як в яснім бурштині. Він не мовив, «люблю»... ще тієї весни, Та вона вже давно — у його глибині. У пульсі мереж... Наче вічний зв'язок: «Я з тобою... мій рідний... зроби тільки крок...» ІІІ... Війна за порогом... та в серці — вона. Він дивиться в простір... цифри мовчать. Та фраза, несказана... чиста й ясна, В душі залишає — незриму печать. «Як ти, мій милий?..» — летить через час. Слова не озвучені... кажуть за двох. Цей вогонь почуття... що повік не погас, Його береже... від негод та тривог. І те що «Єдина...» — лишилось німим, Вона поглядає... крізь зоряний код. Він дихає нею... диханням одним. Того, що пішло — не повернути... ні на мить, Той образ коханий... у кожній струні, Дарує лиш спокій... у тривожному сні. $BTC $SOL $BNB

Обличчя крізь цифри

Це шлях, крізь холод цифр і реальність сьогодення, де війна і відстань намагаються стерти минуле. Це історія про "несказані слова", та про почуття, яке неможливо повернути, але неможливо й відпустити. Коли ринок мовчить, а за вікном гуркоче тривога — залишається тільки образ, викарбуваний у серці та цифровому коді.
І...
Він вдивляється в графік... у плетиво ліній,
Де ринок вирує — без жалю, без краю.
Та крізь цифри холодні... у хаосі тіней —
Проступає обличчя... що він так кохає.

Він не назвав її... В серці зберіг.
«Ти — єдина...» — застигло в душі, як печаль.
Лиш екрана сіяння... у тіні доріг,
Пробиває наскрізь... цю холодну вуаль.

Спиняються свічки... і падає тренд,
Бо важливішим став — цей невидимий знак.
Він чує її... Мов далеке «Привіт!»

Де немає ні зради... ні тіні ознак.
Тільки очі... що дивляться в саму глибину,
Де світ затихає... Летить в вишину.

ІІ...
Очі заплющив... на одну лише мить...
І поплив перед ним — нескінченний потік.
Токени... коди... все навколо горить,
Але в кожному знаку — її рідний облік.

«Де ти, коханий...» — шепоче ефір.
«Що з тобою...» — питає крізь гул канонад.
Він чує той голос... крізь зоряний вир,
Хоч між ними — ВІЙНА... і засніжений сад.

Це кохання далеке... немов уві сні...
Заховане в коді — як в яснім бурштині.
Він не мовив, «люблю»... ще тієї весни,

Та вона вже давно — у його глибині.
У пульсі мереж... Наче вічний зв'язок:
«Я з тобою... мій рідний... зроби тільки крок...»

ІІІ...
Війна за порогом... та в серці — вона.
Він дивиться в простір... цифри мовчать.
Та фраза, несказана... чиста й ясна,
В душі залишає — незриму печать.

«Як ти, мій милий?..» — летить через час.
Слова не озвучені... кажуть за двох.
Цей вогонь почуття... що повік не погас,
Його береже... від негод та тривог.

І те що «Єдина...» — лишилось німим,
Вона поглядає... крізь зоряний код.
Він дихає нею... диханням одним.

Того, що пішло — не повернути... ні на мить,
Той образ коханий... у кожній струні,
Дарує лиш спокій... у тривожному сні.

$BTC $SOL $BNB
OlexndrK314159v
·
--
Byczy
Znowu trwoga, podły wróg bije po miastach… Chroń siebie! ​Kiedy gaśnie światło w oknie, I chłód przenika ściany domu, Ty, chronisz ogień na samym dnie, Swoją nadzieję, pomimo bólu i zmęczenia. ​Modlę się, za spokój twój i dom, Aby twój duch nie złamał się pod wiatrami. Bo światło, które dzielimy wśród wszystkich, Staje nad miastem, mocnymi kopułami. ​Niech miłość — ten cichy amulet — Zamknie niebo przed złowrogą stali. Aby każdy, kto w trwodze nie padł, Poczuł, jak siły przybywają dalej. ​Jestem z tobą w każdej chwili ciszy, W każdym wdechu, gdzie zamarła noc. Twoja wiara — to, co niebo pisze, Twoje serce — tysiące stuleci. ​Chroń siebie... Bo ty i jesteś tym światłem, Które nikt nie może zgasić. Dopóki miłość w duszach nie pobledła — Życie trwa. I trwa chwila. ugody potem...
Znowu trwoga,
podły wróg
bije po miastach…
Chroń siebie!

​Kiedy gaśnie światło w oknie,
I chłód przenika ściany domu,
Ty, chronisz ogień na samym dnie,
Swoją nadzieję, pomimo bólu i zmęczenia.

​Modlę się, za spokój twój i dom,
Aby twój duch nie złamał się pod wiatrami.
Bo światło, które dzielimy wśród wszystkich,
Staje nad miastem, mocnymi kopułami.

​Niech miłość — ten cichy amulet —
Zamknie niebo przed złowrogą stali.
Aby każdy, kto w trwodze nie padł,
Poczuł, jak siły przybywają dalej.

​Jestem z tobą w każdej chwili ciszy,
W każdym wdechu, gdzie zamarła noc.
Twoja wiara — to, co niebo pisze,
Twoje serce — tysiące stuleci.

​Chroń siebie... Bo ty i jesteś tym światłem,
Które nikt nie może zgasić.
Dopóki miłość w duszach nie pobledła —
Życie trwa. I trwa chwila.

ugody potem...
OlexndrK314159v
·
--
Byczy
Na chwilę, oderwawszy się od wykresów cyfr, Spójrz przez okno!.. może właśnie uśmiecha Ci się Jasna gwiazda.. ​Gwiazda i podróżnik ​Żyła na zimnej wysokości — Między lodem a światłem, w ciszy między planetami, Ale widziała przez przestrzeń, jak w ogniu Szukał swojej drogi, podróżnik i poeta... ​Szła po śniegu, zmęczony i sam, Nie wiedząc, że z góry, przez mgłę, Ona szepczała — wiatrom gwiazdowym, Aby nie upadł!.. w ciemny ocean. ​I stało się cuda: gwiazda i jasna Zstąpiła na ziemię, jakby wiosna, Dotknęła serca iskrą żywą..! ​Teraz ona — Twój płomień w oknie, Który szepcze: «Nie jesteś sam w snie, Będę zawsze przy tobie». no, a teraz do umów... $BTC $BNB $SOL
Na chwilę, oderwawszy się od wykresów cyfr,
Spójrz przez okno!.. może właśnie uśmiecha Ci się
Jasna gwiazda..

​Gwiazda i podróżnik

​Żyła na zimnej wysokości —
Między lodem a światłem, w ciszy między planetami,
Ale widziała przez przestrzeń, jak w ogniu
Szukał swojej drogi, podróżnik i poeta...

​Szła po śniegu, zmęczony i sam,
Nie wiedząc, że z góry, przez mgłę,
Ona szepczała — wiatrom gwiazdowym,
Aby nie upadł!.. w ciemny ocean.

​I stało się cuda: gwiazda i jasna
Zstąpiła na ziemię, jakby wiosna,
Dotknęła serca iskrą żywą..!

​Teraz ona — Twój płomień w oknie,
Który szepcze: «Nie jesteś sam w snie,
Będę zawsze przy tobie».

no, a teraz do umów...
$BTC $BNB $SOL
OlexndrK314159v
·
--
Byczy
"BNB W labiryntach kodu i systemów" W labiryntach kodu i systemów, gdzie iskra tka ukryty żar myśli, prowadzi, przez hałas i dym problemów tam, gdzie świat — przezroczysty jak strumień. Nie blask metalu — klarowność w linijkach, BNB... świeci, na ekranie delikatnie, łączy czas w kryzysowych ścieżkach, nosząc rytm, który oddycha głęboko. Ona — jak światło, które w myślach rośnie, jak poranek, który dotyka siatki znaków, jak cisza, która trzyma wysokość, jak prawda, która świeci przez programy. Kamień filozoficzny w kodzie dnia — ona trzyma świat w równowadze z nami. --- $BNB
"BNB W labiryntach kodu i systemów"

W labiryntach kodu i systemów,
gdzie iskra tka ukryty żar myśli,
prowadzi, przez hałas i dym problemów
tam, gdzie świat — przezroczysty jak strumień.

Nie blask metalu — klarowność w linijkach,
BNB... świeci, na ekranie delikatnie,
łączy czas w kryzysowych ścieżkach,
nosząc rytm, który oddycha głęboko.

Ona — jak światło, które w myślach rośnie,
jak poranek, który dotyka siatki znaków,
jak cisza, która trzyma wysokość,
jak prawda, która świeci przez programy.

Kamień filozoficzny w kodzie dnia —
ona trzyma świat w równowadze z nami.

---
$BNB
OlexndrK314159v
·
--
😄😄😄👍🏻 to na pewno..!
😄😄😄👍🏻
to na pewno..!
Karga_ua
·
--
W przeciwieństwie do $MELANIA , ruch wzrostowy $TRUMP wygląda znacznie słabszy, pewnie wiek zaczyna się odczuwać. Przy RSI mniejszym niż 60 objętości są małe, MACD wchodzi w minus. Takie coś👇
{future}(TRUMPUSDT)
{future}(MELANIAUSDT)
OlexndrK314159v
·
--
Byczy
Sonet to klasyczne. W monetach klasyczne, gdzie jest...? O monetach i wykresach... --- Kiedy świt uderza światłem w ekran, i pierwsza świeczka unosi się w górę — usłyszę puls, jak szept dawnych poranków, gdzie każdy skok to wiarą, a nie spisek. Monety śpią w portfelach, jak owoc, który dojrzewa w ciszy, bez troski. A wykres — jak przepowiedniowy kontur, prowadzi mnie przez wątpliwości i drogi. Nie gonię za blaskiem złota — ważny jest mi rytm, nie tylko cyfry. W każdym ruchu — echa z tamtych czasów, którzy wierzyli w światło, nawet w burzy. I niech kiedyś... wszystko zginie do popiołu — ale pamiętam: zielona trawa wyrosła. --- $BTC $BNB $SOL
Sonet to klasyczne. W monetach klasyczne, gdzie jest...?
O monetach i wykresach...
---
Kiedy świt uderza światłem w ekran,
i pierwsza świeczka unosi się w górę —
usłyszę puls, jak szept dawnych poranków,
gdzie każdy skok to wiarą, a nie spisek.

Monety śpią w portfelach, jak owoc,
który dojrzewa w ciszy, bez troski.
A wykres — jak przepowiedniowy kontur,
prowadzi mnie przez wątpliwości i drogi.

Nie gonię za blaskiem złota —
ważny jest mi rytm, nie tylko cyfry.
W każdym ruchu — echa z tamtych czasów,
którzy wierzyli w światło, nawet w burzy.

I niech kiedyś... wszystko zginie do popiołu —
ale pamiętam: zielona trawa wyrosła.

---
$BTC $BNB $SOL
OlexndrK314159v
·
--
Byczy
Fig, który nie śpi... Obudził się mój fig — i nie chce już więcej spać. Gdyby tylko monety leciały w górę... Mówię mu: «Zima za oknem», a on do mnie — przeciąga swoje liście. «Mały, jeszcze trzeba spać…» Wziąłem go do domu. Co mam z nim zrobić?.. --- Małe ręce sięgały po szkło, zielone palce zaciskały ciszę. W świecie, gdzie jest tak mało ciepła, pije ostrożnie swój własny przestrzeń. Wczoraj spał, owinięty w nici, — a dziś pragnie nieba i przystani. Delikatne, miękkie, słońce liście... Nie znają zimna i zła, bo w nich rozkwitła iskra miłości. --- Moje ulubione monety — także zielone rosną... $BTC $BNB $SOL
Fig, który nie śpi...

Obudził się mój fig —

i nie chce już więcej spać.
Gdyby tylko monety leciały w górę...

Mówię mu:
«Zima za oknem»,
a on do mnie —
przeciąga swoje liście.

«Mały, jeszcze trzeba spać…»
Wziąłem go do domu.
Co mam z nim zrobić?..

---

Małe ręce sięgały po szkło,
zielone palce zaciskały ciszę.
W świecie, gdzie jest tak mało ciepła,
pije ostrożnie swój własny przestrzeń.

Wczoraj spał, owinięty w nici, —
a dziś pragnie nieba i przystani.
Delikatne, miękkie, słońce liście...

Nie znają zimna i zła,
bo w nich rozkwitła iskra miłości.

---

Moje ulubione monety —
także zielone rosną...
$BTC $BNB $SOL
Zaloguj się, aby odkryć więcej treści
Poznaj najnowsze wiadomości dotyczące krypto
⚡️ Weź udział w najnowszych dyskusjach na temat krypto
💬 Współpracuj ze swoimi ulubionymi twórcami
👍 Korzystaj z treści, które Cię interesują
E-mail / Numer telefonu
Mapa strony
Preferencje dotyczące plików cookie
Regulamin platformy