Czerwone świece krwawią przez noc, a każda kropla wydaje się cichym pożegnaniem. Moje portfel drży, cienki jak nadzieja, moje serce cięższe niż jakikolwiek wykres. Marzenia, które kiedyś trzymałem jasno i mocno spadają jak kurz między moimi drżącymi rękami. Czekam, cierpiąc, wpatrując się w ciemność— wiara zanika, łzy głośniejsze niż ekran.