Właśnie widziałem, jak influencer z 1,5 miliona obserwujących wrzucał wykres, mówiąc, że ETH wciąż krwawi w stosunku do BTC.
To nie brzmi dobrze, ale wykres wygląda naprawdę słabo. ETH ostatnio nie tylko ma słabą cenę, ale także w relacji do BTC ciągle traci na wartości. Mówiąc wprost, rynek woli trzymać BTC, a nie chce dawać ETH żadnego premii.
Patrząc na cenę, ETH jest teraz w okolicach 2128 dolarów, wcześniej z ponad 2300 spadło do około 2070, a 30-dniowy trend wyraźnie wskazuje na słabość. Przez ostatnie 24 godziny obrót wyniósł około 10 miliardów dolarów, co pokazuje, że nie brakuje wolumenu, ale mimo to nie ma silnego odbicia.
Na kontraktach też jest niezła zawierucha.
Stosunek long do short na ETH wynosi około 2.82, byki stanowią około 74%, co pokazuje, że jest sporo byków na rynku. Jednak wolumen aktywnych zleceń to tylko 0.96, a sprzedaż lekko przytłacza kupno. Wskaźnik finansowania jest w okolicy 0.01%, co nie wskazuje na szaleńczą hossę ani na miażdżące krótkie pozycje.
Więc teraz sytuacja z ETH jest dość dziwna: jest wielu byków, ale cena nie chce współpracować.
Co ważniejsze, otwarta pozycja wynosi około 2.17 miliona ETH, co odpowiada około 4.6 miliarda dolarów. Leverage jest znaczny, jeśli rynek dalej będzie spadał, to zbyt wiele byków może stać się presją. Kiedy wszyscy chcą łapać dołki, najgorsze co może się zdarzyć, to kolejny spadek, który zlikwiduje byki.
Jednak z drugiej strony, działania na blockchainie i wielorybów nie są jednoznacznie bearish.
Ostatnio Bitmine zwiększył swój stan posiadania o 71672 ETH, a całkowite posiadanie wynosi już około 4.71 miliona sztuk; jeden stary adres z 2016 roku zgromadził 6628 ETH w ciągu 3 dni; a tajemniczy wieloryb zwiększył swój stan o 4677 ETH w ciągu 24 godzin.
To jest całkiem ciekawe.
Retailowcy narzekają, że ETH jest wolne, słabe i nie ma narracji, a wykres ETH/BTC faktycznie krwawi. Ale z drugiej strony, wieloryby i instytucje wcale nie wycofały się całkowicie, wręcz przeciwnie, niektórzy nadal trzymają w czasie korekty.
To jest teraz największy paradoks ETH.
Jeśli patrzeć tylko na krótką metę, ETH rzeczywiście nie wygląda dobrze. Cena jest słaba, nastroje są słabe, a w porównaniu do BTC jest jeszcze słabsze. Ale jeśli spojrzymy na zachowanie kapitału, nie wygląda to tak, jakby nikt go nie chciał.
Największym problemem ETH nie jest brak fundamentów, ale to, że rynek teraz nie chce nadać mu wartości. BTC ma zabezpieczenie i wiarę, SOL ma szybkość i memy, a małe coiny mają oczekiwania na szybki zysk. ETH jest w środku, ma dużą kapitalizację, rośnie wolno, a narracja nie jest wystarczająco ekscytująca, więc jest najłatwiejsze do krytyki.
Ale nie zapominajmy, że DeFi, stablecoiny, RWA, L2, staking – wiele z tych rzeczy nadal kręci się wokół ETH.
Dlatego teraz patrzę na ETH, nie będę go na siłę promować ani skazywać na śmierć.
ETH/BTC nadal krwawi, to prawda. Krótkoterminowi byki są bardziej skłonne do wzrostów, ale są też narażeni na likwidację, to również prawda. Ale wieloryby i instytucje nadal zbierają w czasie korekty, co także jest prawdą.
Obecne ETH nie jest mocne, tylko jest sporo rozbieżności.
Retailowcy widzą go jak śmieć, a duże fundusze widzą go jak taniego.
Na koniec, kto ma rację, to już rynek zdecyduje.



