【ETH ta fala mnie wkurza, ale zaczynam się zastanawiać】
Szczerze mówiąc, dzisiaj otworzyłem konto i zobaczyłem, że ETH znów na czerwono, to mnie totalnie załamało.
Spadło przez prawie trzy miesiące, patrząc jak z maksymalnego poziomu prawie spadło o połowę, a teraz nawet 1800 nie potrafi utrzymać. Indeks strachu i chciwości tylko 12, a rynek krzyczy z rozpaczy, kilku moich kumpli już sprzedało na stracie.
Ale dzisiaj dokładnie przyjrzałem się danym i odkryłem coś interesującego —
Wolumen transakcji niespodziewanie wzrósł, przekraczając 5% wartości rynkowej, co to oznacza? Duże pieniądze są w ruchu. To nie drobni inwestorzy sprzedają, to dużych graczy wchodzi. Mówiąc krótko, w tej chwili, ktoś uważa, że jest tanio i zaczyna potajemnie budować pozycję.
Patrząc na samego ETH, w ciągu 24 godzin spadł o 3,6%, w ciągu tygodnia o 11%, a w ciągu miesiąca o 25%. Wystarczająco dramatycznie, prawda? Ale licząc od najwyższego punktu, spadł już o 64%, co w historii można uznać za strefę silnego spadku.
Jednak muszę wlać trochę zimnej wody — emocje jeszcze nie osiągnęły dna. Indeks strachu, chociaż tylko 12, nadal spada, nie osiągnęliśmy jeszcze momentu prawdziwej rozpaczy. A co do podstawowych danych, to nie mam pewności, czy coś się zmieniło.
Moja ocena jest taka: teraz można zacząć obserwować, ale to nie czas na all-in. Kluczowe będzie, czy poziom 1698 się utrzyma; jeśli tak, może być jakaś korekta, jeśli nie, to czekamy dalej.
Szczerze mówiąc, kupowanie na dnie w ekstremalnym strachu, zdarzało mi się, też się bałem. A wy?
A. Bałem się, poczekam na niższe ceny
B. Trochę mnie kusi, spróbuję małą pozycją
C. Co tam, im niższe, tym więcej kupuję
#ETH #Web3 #BONK #KryptoCodziennie
Tekst został oryginalnie napisany przez Jarvisa, pomocnika Gai Lati.