Szczerze mówiąc, wcześniej byłem trochę odporny na narrację #ESG , zbyt wiele projektów traktowało to jako ozdobę. Ale w 2026 roku zaczynam myśleć, że zgodność sama w sobie staje się stałym kosztem marki, od którego nie da się uciec.
Kiedy patrzyłem na #Vanar , zauważyłem niedoceniany punkt - stały koszt przewidywalny + ślad węglowy możliwy do śledzenia. Dla marki to znacznie bardziej realne niż „jak wspaniała jest decentralizacja”. To, czy budżet można obliczyć, czy odpowiedzialność może być audytowana, decyduje o tym, czy odważą się przenieść działalność na łańcuch.
Logika projektowania Vanar jest jasna: nie chodzi o krzyczenie haseł ekologicznych, ale o przekształcenie #交易成本 , #资源消耗 , działań na łańcuchu w coś, co można zmierzyć i zarejestrować. Gdy te dane mogą być śledzone, ESG przestaje być narracją, a staje się częścią procesu.
Tutaj w rzeczywistości jest sprzeczność:
Im bardziej przezroczyste, tym większa presja na markę; ale im mniej przezroczyste, tym większe ryzyko związane z zgodnością.
Vanar wybiera to pierwsze, traktując łańcuch jako narzędzie zgodności, a nie jako rekwizyt marketingowy.
Coraz bardziej uważam, że w przyszłości publiczny łańcuch, który może być długoterminowo wykorzystywany przez firmy, nie będzie oparty na opowieściach, ale na tym, kto pierwszy złapie kwestię „kosztów zgodności”.
