Trzecia w nocy, światło na ekranie jest trochę raziące. Właśnie przetestowałem ponownie frontend tej dApp, logika działa, ale to nieodparte pytanie znów pojawia się jak duch: Gdzie są przechowywane zdjęcia? Gdzie są przechowywane filmy?

Gdyby to było kilka lat temu, prawdopodobnie bez wahania wprowadziłbym klucz S3 AWS, a potem uspokajałbym się, mówiąc: „Najpierw uruchommy, a potem się zobaczy, decentralizacja to sprawa na później”. Ale teraz, patrząc na projekt w przeglądarce, który nazywa się „Web3 społecznościowy”, jeśli nadal polegamy na tym scentralizowanym gigancie w warstwie przechowywania, to poczucie absurdu sprawia, że nie mogę zasnąć.

To właśnie dlatego ostatnio tak intensywnie zajmuję się protokołami warstwy przechowywania. Przeczytałem białą księgę Filecoin, badałem sieć tkacką Arweave, obie są wspaniałe, naprawdę. Ale jako deweloper czasami po prostu chcę czegoś bardziej intuicyjnego, "lżejszego", ale wystarczająco "ciężkiego".

A potem spotkałem @Walrus 🦭/acc .

Szczerze mówiąc, gdy po raz pierwszy zobaczyłem tę nazwę, w mojej głowie pojawił się obraz ciężkiego walrusa. Ale kiedy naprawdę zająłem się czytaniem technicznego dokumentu o "Red Stuff", aby zrozumieć architekturę stojącą za tym, uświadomiłem sobie, że ten "walrus" może być łodzią podwodną, której szukamy w głębinach danych.

# O lęku przed "zniknięciem" i wieczności danych

Zawsze się zastanawiam, po co właściwie się trudzić w tej branży? Czy chodzi o te zmieniające się ceny K? Może w pewnej części tak. Ale częściej walczę z lękiem przed "zniknięciem".

Pamiętasz ten szum NFT z 2021 roku? Teraz otwierając portfel, kilka z tych "dzieł sztuki", na które wydałem sporo pieniędzy, pokazuje się jako pusta przestrzeń. Bo projekt uciekł, albo nie mają pieniędzy na przedłużenie serwera, a URL prowadzący do obrazu zamienił się w 404. W tej chwili, tak zwane "aktywa na łańcuchu" stały się żartem. Tokeny na łańcuchu wciąż są, ale dusza (dane) zniknęła.

To prowadzi mnie do pierwszego kluczowego punktu w myśleniu o Walrus: jego istnienie ma na celu rozwiązanie problemu przetrwania "dużych obiektów".

Kiedy czytałem o filozofii projektowania Walrus, poczułem silne pokrewieństwo. Nie próbuje, jak niektóre protokoły, zmieścić wszystkich danych w drogich blokach na łańcuchu — to nierealne, to marnotrawstwo zasobów obliczeniowych. Walrus radzi sobie bardzo mądrze, koncentrując się na przetwarzaniu "Blob" (dużych obiektów binarnych).

Myślę, co by się stało, gdybym wrzucił mojego bloga, moją bazę kodu, a nawet wagi modeli AI, które trenowałem, do Walrus?

Technologia kodowania usuwania (Erasure Coding), którą wykorzystuje, naprawdę dała mi do myślenia przez długi czas. W tej cichej nocy wyobrażam sobie moje dane jak elegancki wazon, który Walrus rozbija na niezliczone małe kawałki, rozsypane w różnych zakątkach sieci. Ale to nie jest zniszczenie, to ochrona. Nawet jeśli połowa węzłów (serwery przechowujące kawałki danych) nagle zapłonie, zostanie odłączona od sieci lub napotka siłę wyższą, o ile chociaż mała część kawałków pozostanie, mogę przywrócić ten wazon nienaruszony za pomocą matematycznej magii.

Ta "antykruchość" to nie jest ostateczny sens naszego dążenia do decentralizacji? Nie po to, by bronić się przed jakimś złym człowiekiem, ale by stawić czoła kapryśnemu losowi. W sieci Walrus dane wydają się zyskiwać niezwykłą żywotność, jak gruba skóra walrusa, potrafiąca przetrwać ekstremalne warunki.

# Dlaczego Sui? Dlaczego teraz?

Gdy myśli płyną do tego miejsca, nie mogę się powstrzymać od zadania sobie pytania: dlaczego to pojawia się teraz? Dlaczego jest tak blisko Sui?

Jako deweloper, który przeszedł przez ekosystem Ethereum, mam niemal PTSD związane z opłatami za gaz. Za każdym razem, gdy chcę przechować coś trochę większego na łańcuchu, ten pasek oszacowania gazu staje się czerwonym ostrzeżeniem.

Walrus jest związany z siecią Sui, co pokazuje mi niezwykle pragmatyczną mądrość. Zdolności do równoległego wykonania Sui i model obiektowy są wręcz stworzone do tego rodzaju interakcji z danymi o wysokiej przepustowości.

W mojej wyobraźni symuluję taki scenariusz: buduję zdecentralizowany YouTube.

Użytkownicy przesyłają wideo (to jest aktywa, to jest Blob).

Walrus odpowiada za wchłonięcie tego ogromnego pliku, jego podział, dystrybucję i przechowywanie.

A na łańcuchu Sui wystarczy zarejestrować bardzo małe "poświadczenie" — metadane wskazujące na lokalizację przechowywania Walrus.

Cały ten proces był niesamowicie płynny. Bez wysokich opłat za gaz, bez długiego oczekiwania na potwierdzenie. Ta architektura doskonale rozdziela "obliczenia" i "przechowywanie", ale łączy je ściśle poprzez model ekonomiczny.

To uświadomiło mi, że #Walrus może być czymś więcej niż tylko dyskiem twardym, bardziej przypomina "logistykę" Web3. Poprzednie publiczne łańcuchy starały się budować szybsze samochody (TPS), ale jeśli nawierzchnia (przepustowość przechowywania) jest niewystarczająca, samochód i tak stanie w korku. Walrus buduje tę drogę.

# Magia zwana "Red Stuff"

Nie mogłem przestać myśleć o algorytmie zwanym "Red Stuff". Kiedy czytałem ten artykuł, choć wzory były trudne do zrozumienia, zasada była piękna w swojej prostocie.

Wcześniejsze sieci przechowywania, aby zapewnić, że dane nie znikną, często stosowały najprostsze metody: przechowywały kilka kopii. Jeśli chcesz przechować 1GB danych, cała sieć może wymagać 3GB, a nawet 5GB przestrzeni na kopie zapasowe. To jest ekstremalnie nieefektywne ekonomicznie. Jeśli chciałbym stworzyć zdecentralizowany dysk w chmurze, taki koszt od razu zniechęciłby wszystkich użytkowników.

Ale mechanizm Walrus przypomina mi "hologram". Nie wymaga pełnego skopiowania, wystarczy niewielka ilość nadmiarowości, aby zapewnić bardzo wysoką niezawodność. Co to oznacza? Oznacza to taniość.

To jest naprawdę to, na czym mi najbardziej zależy. Jako deweloper, koszt jest decydującym czynnikiem w wyborze stosu technologicznego. Jeśli koszt zdecentralizowanego przechowywania jest dziesięciokrotnie wyższy niż centralizowanego przechowywania w chmurze, to pozostanie to na zawsze zabawką geeków. Ale jeśli Walrus może zredukować koszty do poziomu porównywalnego z AWS, a nawet niższego (biorąc pod uwagę brak potrzeby utrzymywania drogiego zespołu operacyjnego), wówczas migracja nastąpi naturalnie w tym punkcie krytycznym.

Na kartce roboczej rysowałem diagram, wyobrażając sobie mechanizm motywacyjny węzłów przechowujących. Brak skomplikowanych mechanizmów kar, brak tych morderczych rywalizacji w "dowodach czasoprzestrzennych", wszystko wydaje się lżejsze. Ta "lekkość" jest ogromnym kuszeniem dla węzłów, które chcą dołączyć do sieci. Może w przyszłości mój stary serwer, a nawet NAS w moim domu, będą mogły stać się częścią sieci Walrus? To poczucie uczestnictwa to to, jak powinien wyglądać Web3 w moim sercu.

# Fantazje o erze AI

Noc się pogłębia, myśli zaczynają skakać. Myślałem o AI.

Obecnie AI, dane są w rękach gigantów. OpenAI wykorzystuje nasze dane do trenowania modeli, a potem domaga się od nas pieniędzy. To jest niesprawiedliwe, ale wydaje się, że to jedyna droga, ponieważ tylko oni są w stanie przechować tak ogromne ilości danych.

Ale co jeśli Walrus naprawdę się uda?

Wyobraź sobie zdecentralizowany zbiór danych do trenowania AI. Niezliczone zbiory danych są rozproszone i przechowywane na Walrus. Każdy badacz, który chce trenować model, może uzyskać dostęp do tych danych przez protokół, a nawet płacić za nie za pośrednictwem inteligentnych kontraktów Sui. Własność danych nadal należy do przesyłającego, ale wartość zostaje uwolniona.

Co więcej, wagi plików samego modelu — te, które mają po kilkadziesiąt G, również mogą mieszkać na Walrus. Tak więc AI Agent nie jest już procesem działającym w jakimś biurze w Dolinie Krzemowej, staje się prawdziwym, niezależnym cyfrowym życiem. Jego "mózg" (model) jest przechowywany w zdecentralizowanej sieci, nikt go nie zamknie; jego "myślenie" (obliczenia) jest weryfikowane na łańcuchu lub poza nim.

To brzmi trochę jak cyberpunk, ale patrząc na dokumentację techniczną @walrusprotocol, czuję, że to już nie jest science fiction. To jest przyszłość, która może być zrealizowana inżynieryjnie.

# Wątpliwości i spokój

Oczywiście, nie jestem też w ślepej adoracji. Osoba zajmująca się technologią musi mieć w sobie ducha krytycyzmu.

Zadaję sobie pytanie: Czy Walrus naprawdę wytrzyma masowe ataki? Czy prędkość wyszukiwania spowolni, gdy sieć będzie zapełniona śmieciowymi danymi? Chociaż opiera się na Sui, czy to nie ograniczy jego adopcji w innych ekosystemach (takich jak Solana czy ETH)?

Chociaż istnieją mosty międzyłańcuchowe, chociaż są różne protokoły interoperacyjności, ludzka natura jest leniwa. Jeśli jestem deweloperem Ethereum, aby używać Walrus, muszę jeszcze zrozumieć portfel Sui, jak duża jest tarcie w tym procesie?

A teraz rynek przechowywania jest już bardzo zatłoczony. Arweave ma silne bariery kulturowe, a Filecoin ogromną bazę górników. Dlaczego Walrus, jako nowicjusz, miałby wygrać?

Myślałem o tym przez długi czas, odpowiedzią może być "doświadczenie dewelopera".

Kiedy piszę kod, najbardziej nie lubię skomplikowanych SDK i niepewnego stanu. Jeśli Walrus może, jak obiecuje, zapewnić doświadczenie "zapisz i zapomnij" (Write and Forget) oraz mieć poziom reakcji Web2, to deweloperzy będą głosować nogami. Jesteśmy pragmatykami, kto jest łatwy w użyciu, kto jest tani, ten jest używany.

# Ostatnie przemyślenia przed świtem

Na zewnątrz zaczyna się świt. Ta noc myśli sprawiła, że mam bardziej złożone zrozumienie Walrus.

To nie tylko protokół, to kluczowy element w ekosystemie Sui, być może nawet fundamentem dla masowej adopcji całego Web3. Cały czas krzyczymy o "Web3 społeczności", "Web3 grach", ale jeśli nie ma miejsca na bezpieczne i tanie przechowywanie nawet wysokiej rozdzielczości avatara czy 3D modelu skóry w grze, te wizje zawsze pozostaną w sferze marzeń.

Postanowiłem, że gdy nadejdzie świt, przebuduję warstwę przechowywania w tym projekcie. Spróbuję wrzucić te zdjęcia i pliki JSON do testowej sieci Walrus.

Może będą błędy, może dokumentacja nie jest jeszcze wystarczająco dopracowana, ale czy nie jest tak, że to właśnie uczucie odkrywania nieznanego jest powodem, dla którego pozostajemy w tej branży?

Jesteśmy świadkami budowy historii. Kiedyś budowaliśmy domy na plaży, a przy przypływie wszystko znikało; teraz, mając narzędzia takie jak Walrus, w końcu zaczynamy budować fundamenty na skale.

Dlatego zwracam uwagę na @walrusprotocol, dlatego z niecierpliwością czekam na #Walrus. Nie po to, by spekulować, lecz aby w tym cyfrowym świecie znaleźć prawdziwy dom dla moich danych, który nigdy nie zatonie.

Pisząc to, kawa się skończyła. Czas pójść spać, być może w moich snach zobaczę tego czerwonego walrusa niosącego bajty nowego świata, płynącego w głąb błękitu. #walrus $WAL