Ojej, wczoraj (30 stycznia 2026 roku) globalny rynek finansowy całkowicie eksplodował. Złoto spadło z wczorajszego szczytowego poziomu 5595 dolarów za uncję o ponad 12%, a nawet na chwilę przekroczyło 4800 dolarów, co jest najgorszym jednodniowym wynikiem od 1983 roku. Srebro było jeszcze bardziej dramatyczne, spadło z wysokiego poziomu 120 dolarów za uncję o 36%, osiągając najniższy poziom 77,72 dolarów, ustanawiając rekord największego dziennego spadku w historii. Niezliczeni inwestorzy byli zszokowani, ta „rzeź” całkowicie przebiła bańkę, która gromadziła się przez ostatni rok. Co takiego spowodowało tę katastrofę? Jak będą się zachowywać złoto i srebro w przyszłości? Porozmawiajmy na ten temat w kontekście ostatnich międzynarodowych zawirowań i geopolityki, a przy okazji przyjrzyjmy się możliwym trendom w 2026 roku.

Zmiany kadrowe w Fedzie i pęknięcie bańki rynkowej

Najpierw porozmawiajmy o zapalniku. 30 stycznia prezydent USA Trump nagle ogłosił, że nominuje byłego członka Fedu Kevina Worsha na następcę Jerome'a Powella na stanowisku nowego przewodniczącego Fedu. Ta wiadomość spadła jak „kamień na serce”, a obawy rynku dotyczące niezależności Fedu natychmiast zniknęły. Wcześniej wszyscy zgadywali, że Trump wybierze super gołębia, co mogłoby doprowadzić do osłabienia dolara i wzrostu inflacji, a popyt na metale szlachetne jako narzędzie zabezpieczające naturalnie wzrósłby. Ale Worsh jest stosunkowo stonowany, krytykował politykę Fedu, ale nie jest skrajnym jastrzębiem. W rezultacie indeks dolara natychmiast odbił się, inwestorzy zaczęli masowo realizować zyski, a ceny złota i srebra spadły jak lawina.

Krótki opis nominacji przewodniczącego Fedu (cytowane z Caixin)

Tak naprawdę, ta katastrofa nie była przypadkowa, lecz była nieuchronną korektą po szaleńczym wzroście cen metali szlachetnych w styczniu. Od początku roku złoto wzrosło o prawie 20%, srebro jeszcze bardziej, bo o ponad 40%, osiągając miesięczny rekord. Złoto wzrosło z około 4600 dolarów na początku roku do 5595 dolarów, a srebro z 84 dolarów wzbiło się na 120 dolarów. Ten rakietowy wzrost był napędzany przez spekulacyjne kapitały, w tym handel z dźwignią, euforię na rynku opcji oraz masowe napływy do ETF-ów, a rynek już dawno był przegrzany. Gdy tylko pojawi się jakiś niepokój, krach staje się pewny. Analitycy mówią, że od początku do końca nie był to zrównoważony trend.

Głęboko analizując, tego samego dnia amerykańskie akcje technologiczne również ucierpiały. Akcje Microsoftu spadły o 11%, co jest najgorszym dniem od 2020 roku, a sektor AI i chmury całkowicie się załamał. Wartość rynkowa Microsoftu spadła o ponad 250 miliardów dolarów, co bezpośrednio wpłynęło na indeks Nasdaq. Inwestorzy wycofują się z ryzykownych aktywów, przechodząc na gotówkę w celu zabezpieczenia, co dodatkowo zwiększa presję na sprzedaż metali szlachetnych. Srebro, jako metal przemysłowy, również poniosło dodatkowe straty – popyt na nie w sektorze energii odnawialnej i urządzeń AI miał być czynnikiem wzrostu, ale gdy rynek panikował, te oczekiwania całkowicie się załamały.

Chaos geopolityczny

Korzenie tej wielkiej zniżki sięgają ostatnich międzynarodowych wydarzeń i geopolityki. Druga kadencja Trumpa, która zaczyna się w 2025 roku, jest pełna kontrowersji, jego polityka jest jak dwusieczna broń, najpierw podniosła ceny metali szlachetnych, a potem pośrednio spowodowała krach. Na początku roku nakazał aresztowanie prezydenta Wenezueli Maduro, przejmując tamtejszy przemysł naftowy, co spowodowało chaos na globalnym rynku energii, a inwestorzy rzucili się na zakup złota i srebra w celu zabezpieczenia. Następnie próbował podjąć nieodpowiednie działania w sprawie Grenlandii, poprzez nałożenie ceł na osiem krajów europejskich, co skomplikowało wojnę handlową. 24 stycznia zagroził Kanadzie, że jeśli podpisałaby umowę handlową z Chinami, nałoży 100% cła. Te polityki „cłowe” sprawiły, że łańcuch dostaw był napięty, dolar osłabił się, a ceny metali szlachetnych wzrosły.

Bliski Wschód i Europa Wschodnia również nie miały czasu na odpoczynek. W Iranie panuje chaos, a militarne groźby Trumpa sprawiają, że wszyscy czują, że wojna amerykańsko-irańska może wybuchnąć w każdej chwili, a złoto łatwo przekroczyło barierę 5000 dolarów. Chiny, jako globalny potentat w rafinacji srebra, zaczynają ograniczać eksport srebra, co bezpośrednio podnosi ceny srebra – popyt przemysłowy na srebro w panelach słonecznych i produktach elektronicznych był już wysoki, a zaostrzenie podaży tylko zaogniło sytuację. Odbicie wojny w Ukrainie, w połączeniu z sporami terytorialnymi między Japonią a Chinami, całkowicie zniweczyło zaufanie do globalnego ożywienia gospodarczego, a inwestorzy musieli przytulić metale szlachetne.

Jednak te czynniki geopolityczne natychmiast obróciły się po nominacji Fedu. Wejście Worsha na scenę uznano za „łagodniejszą wersję” presji Trumpa na bank centralny, a panika dotycząca niezależności złagodniała. Mimo że kryzys związany z zamknięciem rządu nadal trwa, inwestorzy zaczynają chłodno oceniać ryzyko, a odbicie dolara sprawiło, że metale szlachetne stały się znacznie droższe dla zagranicznych nabywców, co doprowadziło do fali sprzedaży. Choć globalny proces de-dolaryzacji przyspiesza, a banki centralne na całym świecie intensywnie kupują złoto, w krótkim okresie stabilny sygnał Fedu przeważa nad geopolitycznym hałasem.

Po krótkoterminowej korekcie, silny powrót do formy, w 2026 roku może zostać osiągnięty nowy rekord

Mimo że krach z 30 stycznia był przerażający, wielu ekspertów uważa, że to tylko tymczasowa korekta, a trend rynku byka metali szlachetnych pozostaje niezmieniony. Analizy Kitco News wskazują, że gwałtowny spadek był głównie wynikiem technicznego przewartościowania i wyprzedaży z dźwignią, ale makroekonomiczne siły napędowe w postaci niepewności geopolitycznej, obaw o inflację i słabości dolara są nadal silne. Spodziewa się, że złoto w 2026 roku wróci do poziomu powyżej 5000 dolarów, średnia cena może wynosić około 5055 dolarów/uncję, a do końca roku osiągnie 6000 dolarów. Srebro, jako „powiększone złoto”, ma jeszcze większy potencjał; bank Citi prognozuje, że w ciągu trzech miesięcy osiągnie 150 dolarów/uncję.

Dlaczego jestem tak optymistyczny? Po pierwsze, ryzyko geopolityczne nie zniknęło. Wojna celna Trumpa może przerodzić się w globalną wojnę handlową, a problemy z Iranem i Grenlandią mogą wybuchnąć w każdej chwili. Chińskie ograniczenia eksportowe na srebro będą kontynuować napięcia w podaży srebra; Bank of America szacuje, że szczyt cen srebra znajduje się w przedziale 135-309 dolarów. Po stronie złota, banki centralne (takie jak Chiny i Rosja) nadal gromadzą zapasy, co może złagodzić ewentualne zacieśnienie polityki Fedu. Po drugie, ogólna sytuacja gospodarcza jest niestabilna: globalny dług narasta jak góra, inflacja może wzrosnąć w każdej chwili, a pęknięcie bańki AI spowoduje, że kapitał popłynie w stronę metali szlachetnych. J.P. Morgan przewiduje, że złoto do końca roku osiągnie 5000 dolarów, a w 2027 roku wzrośnie powyżej 5400; Deutsche Bank jest jeszcze bardziej optymistyczny, widząc złoto na poziomie 6000 dolarów.

Oczywiście, ryzyko również istnieje. Jeśli Fed pod przewodnictwem Worsha stanie się jastrzębiem, podwyżki stóp mogą obciążyć metale szlachetne. Silny dolar lub nagłe ustalenia geopolityczne mogą również prowadzić do dalszych korekt. Sprott Inc. ostrzega, że w 2026 roku wahania będą jeszcze większe, a przedział cenowy się poszerzy. Jednak ogólnie ludzie uważają, że to dobra okazja do zakupu – doświadczenie historyczne pokazuje, że takie gwałtowne spadki często są zwiastunem wielkiego wzrostu. GoldSilver na podstawie modelu cyklu przewiduje, że złoto na koniec roku może osiągnąć 8700-9000 dolarów.

Inwestycyjne możliwości i pułapki w czasach kryzysu

Katastrofa złota i srebra z 30 stycznia to rynkowy sygnał alarmowy dla nadmiernej optymistycznej postawy, ale także zapowiedź nowej fali rynku byka. W geopolitycznym chaosie pod przewodnictwem Trumpa, pozycja metali szlachetnych jako bezpiecznej przystani będzie tylko silniejsza. Inwestorzy muszą uważać na krótkoterminowe wahania, ale długoterminowo mieć szerszą perspektywę – być może w 2026 roku zobaczymy, że złoto przekroczy 6000, a srebro wzrośnie do 150. To nie tylko gra liczb, ale także odzwierciedlenie niepewności świata. Chwytając dołki, racjonalnie planując, można stanąć na nogach w burzy.

(Artykuł oparty na badaniach osobistych, nie jest poradą inwestycyjną)