Największe kłamstwo w inwestycjach — że emocje można wyłączyć.
Nie można. Nie jesteśmy robotami.
Konserwatywne strategie są nudne.
Nuda się kumuluje.
Potem jeden kryzys — i system się psuje.
Zrozumiałem to nie od razu.
Na początku próbowałem być «zdyscyplinowany».
Potem — po prostu ignorować emocje.
Obie opcje nie działają.
Dlatego zrobiłem trzecią.
Podpisałem umowę z dopaminą.
Dopamina dozwolona.
Ale nie ma dostępu do fundamentu.
Brak dostępu do długoterminowych pozycji.
Nie masz prawa dotykać systemu.
Dla emocji — osobna przestrzeń.
Ograniczone w czasie.
Ograniczone pod względem objętości.
Z zrozumiałymi scenariuszami wyjścia.
To może być intraday.
To może być bot.
To może być mała aktywna część.
Istota nie tkwi w narzędziu.
Istota tkwi w podziale ról.
System zarabia.
Dopamina się bawi.
Kapitał przetrwa.
Nie walczę z emocjami.
Po prostu ich nie wpuszczam do kierownicy.
Właśnie po tej decyzji
długoterminowy przestaje się rozpadać,
a dyscyplina staje się naturalna,
a nie wyimaginowanej.
Dopamina to zły zarządca.
Ale dozwolony gość.


