Prawda, której nikt ci nie powie jasno
Trading to nie marzenie, nie skrót, i zdecydowanie nie gra. To bezwzględne środowisko, w którym każdy błąd jest natychmiast karany, a każda wymówka kosztuje pieniądze. Rynek nie testuje twojej inteligencji — ujawnia twoje słabości. Twoja chciwość, twój strach, twoja niecierpliwość, twoja potrzeba bycia w porządku. Jeden zły nawyk wystarczy, aby zrujnować miesiące ciężkiej pracy w kilka minut.
Straty nie pochodzą z niesprawiedliwości rynku. Pochodzą z nadmiernej pewności siebie po wygranej, zemsty po stracie i złudzenia, że jesteś „specjalny.” Nie jesteś. Rynek nic ci nie zawdzięcza. Będzie się poruszać bez ciebie, przeciwko tobie, i przejdzie przez twój stop, jeśli handlujesz emocjonalnie. Nadzieja nie jest strategią. Pewność siebie bez zasad to samobójstwo.
Większość traderów ponosi porażkę, ponieważ odmawiają zaakceptowania jednej prawdy, która ma znaczenie: przetrwanie jest ważniejsze niż zysk. Jeśli nie potrafisz chronić kapitału, nie zasługujesz na zwroty. Dyscyplina jest nudna, powolna i samotna — dlatego niewielu ją ma. Wszyscy chcą nagród, ale nikt nie chce rutyny, dziennikowania, pominiętych transakcji, dni nicnierobienia.
Nie ma tu litości. Żadna motywacja cię nie uratuje. Żaden wskaźnik cię nie uratuje. Albo szanujesz ryzyko, tniesz straty bez emocji i pozostajesz cierpliwy — albo rynek cicho cię wymaże i przejdzie dalej. Trading nie obchodzi, kim jesteś. Nagradza tylko tych, którzy się dostosowują i karze wszystkich innych.