Ceny ropy spadły o 3,5% w czwartek po wypowiedziach Trumpa, że „zabójstwa podczas tłumienia ogólnokrajowych protestów w Iranie się kończą”. To złagodziło obawy dotyczące możliwych działań wojskowych przeciwko Iranowi i przerywania dostaw, pisze Reuters.
Do godziny 10:55 MSK marcowe kontrakty na ropy Brent spadły o 3,34%, do 64,30 dolarów za baryłkę, podczas gdy amerykańska WTI spadła o 3,31%, do 59,97 dolarów za baryłkę.
W środę obie marke etalonowe wzrosły, ale gwałtownie odwróciły się po wypowiedziach Trumpa, które osłabiły obawy dotyczące możliwego ataku USA na Iran.
W środę po południu Trump oświadczył, że został poinformowany o spadku liczby zabójstw antyrządowych demonstrantów w Iranie, i wyraził pewność, że nie ma planów przeprowadzenia masowych egzekucji.
"Nacisk sprzedających dominował w kontekście oczekiwania, że Stany Zjednoczone nie podjąłby działań wojskowych przeciwko Iranowi", - powiedział Hirojuki Kikukawa, główny strateg Nissan Securities Investment, jednostki Nissan Securities.
Do czynników obniżających cenę należą również wyższe niż oczekiwano zapasy surowej ropy w USA, dodał on.
"Choć ryzyko geopolityczne nadal jest wysokie, a nieprzewidziane wydarzenia mogą zakłócić równowagę popytu i podaży, WTI prawdopodobnie w najbliższym czasie będzie notowany w zakresie od 55 do 65 dolarów", - zaznaczył Kikukawa.
Dodatkowe ciśnienie na ceny wywołał fakt, że zapasy surowej ropy i benzyny w USA w ubiegłym tygodniu wzrosły mocniej niż przewidywali analitycy, poinformowało środę Urząd Informacji Energetycznej (EIA).
Zapasy wzrosły o 3,4 mln baryłek do 422,4 mln baryłek w tygodniu zakończonym 9 stycznia, podczas gdy analitycy oczekiwali spadku o 1,7 mln baryłek.
Zwiększając negatywny wpływ na ceny, Wenezuela rozpoczęła anulowanie redukcji produkcji ropy, podjętej w warunkach amerykańskiego embarga, ponieważ eksport ropy również się odnowił, poinformowali Reuters trzech źródeł.