#opg $OPG
To, co najbardziej rzuca się w oczy w tej całej debacie, to nie tylko pomysł, że "AI ma granice", ale coś głębszego, co się pod tym kryje.
Zwykle traktujemy AI jak normalne oprogramowanie, coś, co po prostu pobierasz lub uzyskujesz dostęp i zaczynasz używać. Ale powoli przestaje to być tylko narzędzie…
staje się infrastrukturą.
A kiedy coś staje się infrastrukturą, dostęp do tego przestaje być z definicji równy.
To jest prawdziwa zmiana.
@OpenGradient ciągle promuje ten pomysł "otwartej inteligencji", i niezależnie od tego, czy się z tym zgadzasz, obawy, które podnoszą, są naprawdę istotne:
jeśli zaawansowane AI jest dostępne tylko w niektórych regionach, pod pewnymi zasadami lub przez określone platformy, to inteligencja sama w sobie staje się nierówno rozłożona.
A to całkowicie zmienia konkurencję.
Bo już nie chodzi tylko o to, kto ma pomysły,
chodzi o to, kto może te pomysły wdrożyć szybciej, korzystając z lepszych systemów inteligencji.
To tworzy ukrytą przepaść między ludźmi, firmami, a nawet krajami. #opg
Widzieliśmy podobne wzorce wcześniej z dostępem do internetu, chmurą obliczeniową, a nawet wczesnymi narzędziami cyfrowymi.
Na początku wydaje się otwarte, ale później warstwy kontroli, ceny, regulacje i infrastruktura cicho decydują, kto się porusza szybciej, a kto nie.
Teraz trudna sprawa jest taka:
pewien poziom kontroli jest konieczny.
Nie możesz po prostu całkowicie otworzyć potężnego AI bez myślenia o nadużyciach, bezpieczeństwie i szkodach w rzeczywistym świecie.
Ale jednocześnie, zbyt duże ograniczenia powoli zamieniają innowacje w system zamknięty. $OPG
Więc prawdziwe pytanie nie brzmi "otwarte vs zamknięte AI"…
chodzi o to, kto kontroluje dostęp i jak sprawiedliwa ta kontrola naprawdę jest.
I szczerze mówiąc, czuję, jakbyśmy wchodzili w fazę, w której największą przewagą nie będzie tylko posiadanie AI, ale posiadanie nieograniczonego lub wczesnego dostępu do niego.
To ogromna zmiana, jeśli się nad tym zastanowić.
Więc ciągle się zastanawiam…
Jeśli inteligencja stanie się nową infrastrukturą świata,
czy kiedykolwiek powinna być kontrolowana przez granice w ogóle?
To, co najbardziej rzuca się w oczy w tej całej debacie, to nie tylko pomysł, że "AI ma granice", ale coś głębszego, co się pod tym kryje.
Zwykle traktujemy AI jak normalne oprogramowanie, coś, co po prostu pobierasz lub uzyskujesz dostęp i zaczynasz używać. Ale powoli przestaje to być tylko narzędzie…
staje się infrastrukturą.
A kiedy coś staje się infrastrukturą, dostęp do tego przestaje być z definicji równy.
To jest prawdziwa zmiana.
@OpenGradient ciągle promuje ten pomysł "otwartej inteligencji", i niezależnie od tego, czy się z tym zgadzasz, obawy, które podnoszą, są naprawdę istotne:
jeśli zaawansowane AI jest dostępne tylko w niektórych regionach, pod pewnymi zasadami lub przez określone platformy, to inteligencja sama w sobie staje się nierówno rozłożona.
A to całkowicie zmienia konkurencję.
Bo już nie chodzi tylko o to, kto ma pomysły,
chodzi o to, kto może te pomysły wdrożyć szybciej, korzystając z lepszych systemów inteligencji.
To tworzy ukrytą przepaść między ludźmi, firmami, a nawet krajami. #opg
Widzieliśmy podobne wzorce wcześniej z dostępem do internetu, chmurą obliczeniową, a nawet wczesnymi narzędziami cyfrowymi.
Na początku wydaje się otwarte, ale później warstwy kontroli, ceny, regulacje i infrastruktura cicho decydują, kto się porusza szybciej, a kto nie.
Teraz trudna sprawa jest taka:
pewien poziom kontroli jest konieczny.
Nie możesz po prostu całkowicie otworzyć potężnego AI bez myślenia o nadużyciach, bezpieczeństwie i szkodach w rzeczywistym świecie.
Ale jednocześnie, zbyt duże ograniczenia powoli zamieniają innowacje w system zamknięty. $OPG
Więc prawdziwe pytanie nie brzmi "otwarte vs zamknięte AI"…
chodzi o to, kto kontroluje dostęp i jak sprawiedliwa ta kontrola naprawdę jest.
I szczerze mówiąc, czuję, jakbyśmy wchodzili w fazę, w której największą przewagą nie będzie tylko posiadanie AI, ale posiadanie nieograniczonego lub wczesnego dostępu do niego.
To ogromna zmiana, jeśli się nad tym zastanowić.
Więc ciągle się zastanawiam…
Jeśli inteligencja stanie się nową infrastrukturą świata,
czy kiedykolwiek powinna być kontrolowana przez granice w ogóle?