Jako ktoś, kogo doświadczenie inwestycyjne zostało w głównej mierze ukształtowane przez aktywa cyfrowe, teraz staram się zbudować bardziej zdyscyplinowany framework do oceny akcji i ETF-ów z USA.
Jedno pytanie, do którego ciągle wracam, to: kiedy narracje rynkowe szybko się zmieniają, jak doświadczeni inwestorzy odróżniają wysokiej jakości biznes, który tymczasowo handluje po atrakcyjnej wycenie, od firmy, która po prostu wygląda 'tanie' z powodów strukturalnych? Interesowałoby mnie również, jak ten sam punkt widzenia powinien być dostosowany przy wyborze ETF-ów szerokorynkowych lub tematycznych. #MyStocksQuestion