Wyobraź sobie, że jest rok 1994 i ktoś pokazuje ci internet. Pierwsze strony www, połączenie przez modem, wszystko, co się z tym wiązało. Czekałeś 5 minut, aż załaduje się pełny obrazek. W połowie ładowania, połączenie się zrywa.

Mówisz sobie: "To jest głupota, to nigdy nie zadziała, wracam do Żółtych Stron".

Ta osoba straciła perspektywę.

Cena w krótkim okresie $BTC jest ustalana przez najbardziej impulsywnych uczestników rynku, ludzi, którzy dostali informacje z pierwszej ręki na Telegramie lub Whatsappie... Ale to nie oni są wiadomością. Wiadomością jest; 1. Banki budują infrastrukturę do przechowywania aktywów. 2. Rządy dyskutują o rezerwach strategicznych w oficjalnych dokumentach politycznych. 3. Zreformowano przepisy księgowe, aby wycenić to w sprawozdaniach finansowych.

Ci, którzy ogłosili śmierć internetu w 1996 roku, mieli rację technicznie co do ceny akcji Terra, AOL itd., ale byli całkowicie w błędzie w każdej innej kwestii. Marginalny sprzedawca jest głośny, a strukturalni integratorzy są cisi.

Historia należy do cichych.