Dzisiaj był idealny przykład na to, dlaczego handel na podstawie nagłówków to jeden z najszybszych sposobów na utratę pieniędzy.

PMI dla przemysłu ISM wyniósł 54, co przewyższa oczekiwania na poziomie 53. Dla tych, którzy nie znają tego wskaźnika, to zazwyczaj pozytywny znak. Sugeruje, że aktywność przemysłowa się rozwija, firmy produkują więcej, a realna gospodarka trzyma się lepiej niż oczekiwano. Kilka lat temu traderzy spojrzeliby na tę liczbę i od razu uznaliby ją za byczą.

Zamiast tego rynek się załamał.

Zaledwie kilka minut po otwarciu rynku, z amerykańskich akcji zniknęło około 155 miliardów dolarów po tym, jak pojawiły się doniesienia, że Iran wstrzymuje rozmowy z USA w związku z napięciami z Izraelem. Jeden geopolityczny nagłówek całkowicie przyćmił to, co powinno być pocieszającymi danymi ekonomicznymi.

Wtedy to do mnie dotarło.

Większość ludzi wciąż próbuje wyjaśnić każdy ruch rynku jednym wydarzeniem newsowym. Widzą pozytywny raport i oczekują wzrostu cen. Widzą negatywny nagłówek i oczekują spadku cen. Ale rynki rzadko działają w ten sposób. Rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana. Cena jest ostatecznie napędzana przez płynność, pozycjonowanie i równowagę między kupującymi a sprzedającymi.

Bitcoin pokazuje nam tę rzeczywistość teraz.

Michael Saylor nadal kupuje ogromne ilości Bitcoina. Jego ostatni zakup był wart około $1 miliardów. Lata temu, takie wiadomości wysłałyby cały rynek w szał. Zamiast tego, Bitcoin miał trudności z odpowiedzią i nadal wykazywał słabość. Interesująca część nie polega na tym, że Bitcoin nie zdołał się odbić. Interesująca część to to, co ta porażka nam mówi.

Jeśli miliard dolarów agresywnego zakupu nie może stworzyć trwałego ruchu w górę, to wyraźnie czeka znaczna presja sprzedaży po drugiej stronie. Ktoś dystrybuuje. Ktoś wykorzystuje siłę, aby wyjść z pozycji. A rynek ciągle pochłania bycze wiadomości, nie produkując byczych ruchów cenowych.

To zwykle nie wygląda jak silny rynek.

Zauważyłem, że wielu inwestorów popełnia błąd, koncentrując się wyłącznie na byczych nagłówkach, całkowicie ignorując strukturę rynku. Wskazują na adopcję ETF, udział instytucji, zakupy w skarbcu korporacyjnym i rosnącą akceptację w głównym nurcie. Wszystkie te wydarzenia są prawdziwe. Wszystkie mają znaczenie. Ale żadne z nich nie gwarantuje, że cena porusza się w prostą linię.

Historia pokazała nam, że Bitcoin może doświadczyć brutalnych korekt nawet w okresach niesamowitego wzrostu fundamentalnego.

Dlatego uważam, że obecna debata jest tak fascynująca.

Z jednej strony są ludzie twierdzący, że Bitcoin zmierza prosto do nowych rekordów, ponieważ instytucje są obecne. Z drugiej strony są ludzie wzywający do upadku całego rynku za każdym razem, gdy cena spada o kilka procent. Moim zdaniem obie strony nie dostrzegają szerszego obrazu.

Szerszy obraz jest taki, że rynki poruszają się w cyklach.

Każdy cykl ma swoją własną narrację. W 2018 roku to była regulacja. W 2020 roku to była pandemia. W 2022 roku to była inflacja i agresywne podwyżki stóp. Dziś ludzie mówią o napięciach geopolitycznych, cenach ropy, obawach przed recesją, cłach, wycenie AI i globalnej niepewności. Nagłówki się zmieniają, ale psychologia ludzka pozostaje dokładnie taka sama.

Strach i chciwość nadal napędzają podejmowanie decyzji.

Co mnie uderza, to fakt, że podstawowa gospodarka nie wygląda na tak słabą, jak wielu ludzi wierzy. Aktywność produkcyjna pozostaje zaskakująco odporna, firmy nadal inwestują, a dane ekonomiczne są generalnie silniejsze od oczekiwań. Problem w tym, że rynki finansowe patrzą w przyszłość. Nie reagują na to, gdzie są warunki dzisiaj. Reagują na to, gdzie inwestorzy myślą, że warunki będą za sześć miesięcy.

Ta niepewność tworzy wahanie.

I kiedy niepewność rośnie, płynność wysycha. Kiedy płynność wysycha, aktywa ryzykowne mają trudności. To naprawdę takie proste.

Osobiście uważam, że wielu inwestorów przekonało się, że historyczny cykl Bitcoina już nie ma zastosowania, ponieważ ETF-y wszystko zmieniły. Może mają rację. Może ten cykl będzie inny.

Ale każdy cykl w historii Bitcoina w pewnym momencie wytworzył tę samą wiarę.

„Tym razem jest inaczej.”

A potem nadchodzi korekta.

Ci sami ludzie, którzy wzywali do Bitcoina za 250 000 $, nagle znikają. Zaufanie przekształca się w strach. Przekonanie w wątpliwość. A w końcu, po wystarczającej ilości bólu, zaczynają pojawiać się najsilniejsze okazje.

Nie twierdzę, że Bitcoin musi ponownie odwiedzić 30 000 $ lub 40 000 $. Nikt nie wie dokładnie, gdzie będzie dno. Ale uważam, że inwestorzy powinni być ostrożni, zakładając, że adopcja instytucjonalna w jakiś sposób wyeliminowała zmienność lub cykle rynkowe.

Bitcoin przetrwał każdą kryzys, każde strach przed recesją, każdy atak regulacyjny, każdą narrację wojenną i każdy wydarzenie paniczne, które mu rzucono w ciągu ostatniej dekady.

Nagłówki zawsze się zmieniają.

Cykl nigdy tego nie robi.

A jeśli historia nas czegokolwiek uczy, to to, że momenty, w których wszyscy są przekonani, że rynek jest zepsuty, są zazwyczaj momentami, na które warto zwrócić szczególną uwagę.

#bitcoin