OpenLedger i cicha walka o własność AI
to jeden z tych projektów, który nie ogłasza się od razu w sposób, który wydaje się istotny. Przybywa owinięty w znajomym języku — infrastruktura AI, płynność danych, modele zmonetyzowane, zdecentralizowane agenty — rodzaj słownictwa, które stało się tak nadużywane w krypto, że większość ludzi instynktownie przestaje słuchać w połowie zdania. Po wystarczającej liczbie cykli zaczynasz naturalnie rozwijać ten odruch. Słyszysz pitch zanim zostanie wypowiedziany. Wszyscy twierdzą, że odbudowują przyszłość. Wszyscy twierdzą, że naprawiają koordynację. Wszyscy obiecują własność, przejrzystość, uczciwość. A potem sześć miesięcy później te same systemy zaczynają działać dokładnie jak stare, tylko z tokenami dołączonymi.