To, co naprawdę wyróżnia erę Świętego Źródła, to fakt, że nie jest to czysta narracja finansowa. Opiera się na 'cywilizacji indiańskiej' jako archetypie duchowym.

Zimowe ognisko, totem plemienny, naturalne wierzenia, święte źródło, leśni łowcy, kapłani duchów... Cały ekosystem ma w sobie pierwotną, starożytną, spokojną atmosferę. To uczucie jest w rzeczywistości bardzo różne od tego, co oferuje wiele obecnych gier blockchain.

Teraz wiele projektów dąży do: ekscytacji, hałasu, szalonych wzrostów, szału. A MG Guardian przedstawia coś, co można nazwać 'poczuciem ochrony'. To nie jest kasyno, to plemię. Nie chodzi o niekończące się rywalizacje, ale o wspólne strzeżenie ognia cywilizacji. To jest poziom 'bytu'.

Następny wpis, kontynuujemy. Za dwie godziny…..