
Dyrektor Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) John Ratcliffe spotkał się w czwartek, 14 maja, w Hawanie z wysokimi rangą urzędnikami Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Kuby. O tym poinformowała agencja Reuters, powołując się na oświadczenie kubańskiego rządu.
Spotkanie zostało zorganizowane w celu rozwoju politycznego dialogu między dwoma krajami, podano w oficjalnym komunikacie. Strona kubańska dostarczyła dowody, "kategorycznie pokazujące, że wyspa nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego USA", poinformowano w Hawanie. Wyrazili opinię, że teraz Waszyngton nie ma potrzeby utrzymywania Kuby na liście państw wspierających terroryzm.
Pracownik CIA powiedział Reutersowi, że Ratcliffe przekazał kubańskim władzom wiadomość od szefa Białego Domu Donalda Trumpa. Zgodnie z tą informacją, USA są gotowe do rozmów na temat kwestii gospodarczych i bezpieczeństwa - ale tylko pod warunkiem "fundamentalnych zmian" na wyspie.
Na Kubie z powodu blokady USA skończyło się paliwo
O pełnym wyczerpaniu zapasów paliwa w kraju na tle ogłoszonej blokady przez USA poinformował 13 maja minister energetyki i przemysłu wydobywczego Kuby, Vicente de la O Levi. Jego zdaniem w kraju nasiliły się blackouty, których długość w Hawanie i okolicznych rejonach sięga 20-22 godzin na dobę. Sytuację pogarsza niedobór artykułów spożywczych i leków w kubańskiej stolicy. Wieczorem 13 maja w Hawanie odbyły się protesty z takimi hasłami jak "Zapal światło!" i "Zjednoczony naród nigdy nie zostanie pokonany!"
Jednym z głównych dostawców ropy do kraju do niedawna była Wenezuela. Jednak po przejęciu przez amerykańską armię rządów tego kraju przez Nikolasa Maduro w styczniu, Caracas wstrzymał eksport. Trump nazwał Kubę "wyjątkowym zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych" i zagroził cłami każdemu państwu, które byłoby gotowe dostarczać paliwo do Hawany. Jednocześnie rosyjski tankowiec otrzymał pozwolenie na przywiezienie na wyspę 30 marca 100 000 ton surowej ropy - ale wystarczyło to tylko do końca kwietnia.
Władze w Hawanie szukają nowych dostawców paliwa, ale te wysiłki utrudnia skok cen ropy spowodowany wojną USA i Izraela z Iranem, wskazał de la O Levi. W ONZ stwierdzono, że amerykańska blokada narusza "prawo narodu kubańskiego do rozwoju, podkopując jego prawo do wyżywienia, edukacji, opieki zdrowotnej, zaopatrzenia w wodę i godnych warunków sanitarnych."