Obecnie giełda to dom oparty tylko na kilku ciężkich filarach. Choć główne indeksy wyglądają na mocne na powierzchni, fundamenty szybko słabną. Nowe dane pokazują, że ogromna większość firm zostaje w tyle, podczas gdy mała grupa gigantów technologicznych dźwiga cały ciężar amerykańskiej gospodarki. To jeden z najbardziej skoncentrowanych rynków, jakie widzieliśmy w nowoczesnej historii.

❍ Kryzys szerokości

Szerokość rynku mówi nam, ile akcji faktycznie uczestniczy w rajdzie. Teraz prawie nikt nie jest zaproszony na imprezę.

  • ​Odczyt na poziomie 22%: Tylko 22% akcji w S&P 500 przewyższyło indeks w ciągu ostatnich 30 dni. To trzeci najniższy odczyt od 1996 roku.

  • ​Ostry zwrot: To ogromny spadek z 65% odnotowanych w lutym. To był najwyższy procent od ośmiu miesięcy.

  • ​Historyczne minima: W ciągu ostatnich 30 lat były tylko dwa inne krótkie momenty, gdy rynek był tak wąski. Miały one miejsce w 2024 i 2025 roku.

​❍ Siła Wspaniałej Siódemki

​Powód, dla którego indeks pozostaje wysoki, podczas gdy większość akcji spada, to ogromna waga kilku konkretnych firm.

  • ​35% Kapitalizacja rynkowa: Firmy technologiczne "Wspaniała Siódemka" stanowią teraz prawie 35% całkowitej wartości rynkowej S&P 500.

  • ​Dominacja Top 10%: Najlepsze 10% firm w indeksie stanowi teraz około 40% jego wartości. To bardzo blisko rekordu wszech czasów.

​❍ Przejęcie technologii i komunikacji

​Koncentracja nie dotyczy tylko firm, ale całych sektorów. Gospodarka cyfrowa oficjalnie pożarła tradycyjny rynek.

  • ​46% Wartości: Sektory technologii informacyjnej i usług komunikacyjnych stanowią teraz 46% całkowitej wartości rynkowej S&P 500.

  • ​Nowa rzeczywistość: W obecnym środowisku wyniki tysięcy innych firm w produkcji, energetyce czy sprzedaży detalicznej prawie w ogóle nie mają wpływu. Tylko wielka technologia ma znaczenie.

​Kilka losowych myśli 💭

​Żyjemy w erze "Wielkiej technologii lub nic". Gdy tylko 22% akcji może pokonać indeks, to oznacza, że przeciętny inwestor trzymający zdywersyfikowane portfolio prawdopodobnie czuje dużo bólu. S&P 500 został zaprojektowany, aby reprezentować szeroką gospodarkę USA, ale zaczyna wyglądać bardziej jak wyspecjalizowany fundusz technologiczny. To tworzy ogromne ukryte ryzyko. Jeśli cokolwiek wydarzy się z narracją wzrostu tych siedmiu najlepszych firm, nie ma żadnego wsparcia, które złapałoby spadek. Widzimy rynek, który jest na najwyższym poziomie, podczas gdy jego zdrowie jest na najniższym. To dziwaczny paradoks, który nie może trwać wiecznie.

​Czy chciałbyś, żebym przyjrzał się konkretnym mnożnikom wyceny tych najlepszych 10% firm w porównaniu do reszty indeksu?