Kraje Azji Południowo-Wschodniej codziennie zużywają około 5 milionów baryłek ropy, a wydobywają tylko około 2 miliony

Podczas gdy władze krajów Azji Południowo-Wschodniej próbują poradzić sobie z głębokim kryzysem energetycznym spowodowanym wojną na Bliskim Wschodzie, Unia Europejska zwiększa presję, starając się powstrzymać je przed zakupem rosyjskiej ropy. Mimo wieloletnich bezprecedensowych zachodnich sankcji, Moskwa pozostaje jednym z czołowych dostawców surowców energetycznych na światowym rynku. Rosja jest drugim po Arabii Saudyjskiej światowym eksporterem ropy i drugim po USA eksporterem gazu.

Ekspert: Priorytetem są gwarantowane dostawy ropy

Co teraz jest szczególnie ważne, geograficzna pozycja RF pozwala jej dostarczać surowce energetyczne, omijając Cieśninę Ormuz, zablokowaną przez Iran po tym, jak USA i Izrael 28 lutego rozpoczęły przeciwko niemu wojnę. W zeszłym tygodniu szefowa europejskiej dyplomacji, Kaja Kallas, ostrzegła kraje Azji Południowo-Wschodniej przed zakupem rosyjskiej ropy. Pomagają one Moskwie finansować wojnę z Ukrainą, podkreśliła po spotkaniu w Brunei z ministrami spraw zagranicznych państw członkowskich ASEAN.

Według niej Bruksela nie stara się bezpośrednio karać rządów ani firm Azji Południowo-Wschodniej, ale ma nadzieję na zmniejszenie dochodów Rosji z eksportu ropy. Przy tym ostrzeżenia Kallas padły w czasie, gdy władze kilku krajów ASEAN zmagają się z rosnącymi problemami zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego i produkcji żywności, które przyćmiewają dyplomatyczne konsekwencje wojny w Ukrainie.

"W obliczu poważnego kryzysu energetycznego, który może zaszkodzić ich gospodarce i wywołać protesty uliczne, szereg państw Azji Południowo-Wschodniej będzie stawiać na gwarantowane dostawy ropy, a nie na to, co postrzegają jako odległy konflikt, który nie ma z nimi bezpośredniego związku", wyjaśnił w rozmowie z DW Ian Story, starszy pracownik naukowy w singapurskim Instytucie Badań Azji Południowo-Wschodniej (ISEAS).

Indonezja i Filipiny już kupują rosyjską ropę

Region codziennie konsumuje około 5 milionów baryłek ropy, ale produkuje tylko około 2 miliony, co zmusza do kompensacji niedoboru zakupami na rynku światowym. Większość importu czarnego złota pochodzi do Azji Południowo-Wschodniej z Bliskiego Wschodu. W zeszłym tygodniu, po wizycie prezydenta Prabowo Subianto w Moskwie, Indonezja ogłosiła, że w tym roku zaimportuje około 150 milionów baryłek rosyjskiej ropy.

Prezydenci Indonezji i Rosji Prabowo Subianto i Władimir Putin podczas rozmów w Moskwie, 13 kwietnia 2026 roku

Pierwszą jej partię po pięciu latach otrzymały w marcu Filipiny, uznawane za sojusznika USA. Manila zwróciła się także do Waszyngtonu z prośbą o przedłużenie zniesienia w tej części antyrosyjskich sankcji, co umożliwiłoby dalsze zakupy.

Tajlandia bada sposoby zapewnienia dostaw nawozów i innych materiałów rolniczych z Rosji, podczas gdy Wietnam szuka alternatywnych źródeł zakupu paliwa, po tym jak Chiny i Tajlandia ograniczyły eksport produktów naftowych. Hanoi jest w ponad 60% zależne od Chin i Tajlandii w zaspokojeniu swoich potrzeb na paliwo lotnicze.

Import ropy w regionie spadł do poziomu z 2015 roku

Wojna na Bliskim Wschodzie spowodowała największe w historii światowego rynku naftowego zakłócenie w dostawach: według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) eksport ropy naftowej i produktów naftowych przez Cieśninę Ormuz spadł z około 20 milionów baryłek dziennie do minimum na ten moment.

Na niektórych stacjach paliw na Filipinach coraz częściej kończy się paliwo

W pierwszym miesiącu po inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku cena ropy typu Brent wzrosła z 95 do 115 dolarów za baryłkę, czyli o 21%. Trwający kryzys na Bliskim Wschodzie spowodował, że koszt baryłki Brent wzrósł w marcu z 71 do 103 dolarów (o 27%). Następnie nastąpił kolejny skok w kwietniu - do około 120 dolarów, zanim notowania spadły w obliczu nadziei na porozumienie między USA a Iranem w sprawie zawarcia rozejmu.

Według belgijskiej firmy analitycznej Kpler, zajmującej się śledzeniem transportu morskiego, magazynowania i zapasów w sektorze energetycznym, import ropy do Azji Południowo-Wschodniej w kwietniu spadł o 30% w skali roku, osiągając najniższy poziom od 2015 roku. Kraje ASEAN ostrzegają, że koszty życia już rosną w całym regionie, a najbardziej ucierpiały gospodarstwa domowe o niskich dochodach oraz małe przedsiębiorstwa.

Jak państwa ASEAN radzą sobie z kryzysem energetycznym?

Rządy krajów Azji Południowo-Wschodniej szybko zareagowały na atak USA i Izraela na Iran. Filipiny ogłosiły wprowadzenie stanu wyjątkowego w energetyce na rok i stworzyły specjalny komitet odpowiedzialny za zapewnienie paliwa i towarów pierwszej potrzeby. Jednak pomimo tych działań inflacja w kraju, według władz, w kwietniu wzrosła do 7,2%. W marcu wynosiła zaledwie 2,4%.

Indonezja sięgnęła po regulację cen i dotacje na surowce energetyczne, przeznaczając na te cele 22,4 miliarda dolarów. Tajlandia do maja zamroziła ceny paliwa wykorzystywanego do gotowania i wykorzystała swój fundusz naftowy do powstrzymania wzrostu cen benzyny, gazu i oleju napędowego. Malezja również w znacznej mierze złagodziła skutki kryzysu dzięki dotacjom na paliwo. Doniesiono, że jej miesięczne wydatki wzrosły z około 179 milionów dolarów w styczniu do 1,5 miliarda dolarów.

Kilka tygodni po rozpoczęciu wojny USA i Izraela z Iranem władze Filipin oszacowały, że dostępnych zapasów paliwa wystarczy na około 45 dni. 25 marca prezydent Ferdinand Marcos Jr. powiedział, że "jest całkowicie pewien", że kraj zapewnił dodatkowe dostawy, które pozwolą utrzymać zapasy. Okres początkowo określony przez prezydenta dobiega końca, a kryzys już wpływa na codzienne życie Filipińczyków. Firmy transportowe i organizacje zajmujące się ochroną praw konsumentów zagroziły strajkami z powodu wzrostu cen paliwa, co zwiększa ryzyko zakłóceń w transporcie w miastach, gdzie mieszkańcy są silnie uzależnieni od autobusów, mikrobusów i mototaksówek.

Władze cywilnej aviacji Wietnamu ostrzegły linie lotnicze o konieczności przygotowania się na ograniczenie, począwszy od kwietnia, liczby krajowych lotów, po tym jak Chiny i Tajlandia wstrzymały eksport paliwa lotniczego. W całym regionie rolnicy doświadczają presji z powodu wzrostu cen oleju napędowego i nawozów, a producenci ryżu w Tajlandii, Wietnamie, Filipinach i Indonezji już przeglądają plany siewu.

Czy paliwa w końcu wystarczy dla wszystkich?

Indra Overland, szef Centrum Badań Energetycznych Norweskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (NUPI), w wywiadzie dla DW zaznaczył, że obecny kryzys jest większy niż kryzysy naftowe z lat 1973 i 1979 oraz inne wcześniejsze, ponieważ napięcie na rynkach ropy, LNG i nawozów wzrasta jednocześnie.

Według niego, w przeciwieństwie do wcześniejszych skoków cen, obecny kryzys rozwija się w tle coraz bardziej skutecznych ataków Ukrainy na rosyjską infrastrukturę naftowo-gazową, co dodatkowo ogranicza możliwości alternatywnych źródeł dostaw.

Fundamentalna różnica między obecnymi wstrząsami na rynku surowców energetycznych a wszystkimi wcześniejszymi polega nie tylko na wzroście cen, ale i na niedoborze ropy i gazu, podzielił się z DW Rohelio Alicor Panao, profesor politologii na Uniwersytecie Filipińskim w Dilimanie. "To oznacza, że kraje nie mogą zapłacić więcej, aby otrzymać to, czego potrzebują. Zamiast tego mogą po prostu skończyć z brakiem paliwa lub energii elektrycznej", dodał Panao.

Niedobór nawozów negatywnie wpływa na produkcję żywności

Niedobór nawozów czyni kryzys szczególnie niebezpiecznym dla Azji Południowo-Wschodniej, gdzie ceny żywności są politycznie wrażliwym czynnikiem. Wiele rządów wciąż pamięta o niepokojach społecznych wywołanych wcześniejszymi skokami inflacji. Rosja zapewnia około jednej czwartej importowanych do regionu nawozów. Chiny, wcześniej największy dostawca, wstrzymały eksport, dlatego "kraje Azji Południowo-Wschodniej odczuwają presję", powiedział DW Hunter Marston, dyrektor ds. krajów Azji Południowo-Wschodniej w sydneyjskim Instytucie Lowy.

Kolejka na jednej z stacji paliw w Tajlandii

Państwa, które aktywnie dotują energetykę i produkcję energii elektrycznej oraz mniej polegają na imporcie, takie jak Indonezja, Tajlandia i Malezja, do tej pory lepiej radziły sobie z powstrzymywaniem inflacji i wzrostu cen surowców od początku kryzysu pod koniec lutego, wyjaśnił DW Aloysius Joko Purwanto, starszy ekonomista ds. energii w jakartaskim Instytucie Badań Ekonomicznych ASEAN i Wschodniej Azji (ERIA).

Jednak, jak podkreśla Purwanto, w krajach z bardziej rynkowym kształtowaniem cen, takich jak Filipiny, czy z większą zależnością od importu, takich jak Laos i Kambodża, zaobserwowano bardziej wyraźny wzrost cen konsumpcyjnych.

Odbudowa wolumenów wydobycia ropy i gazu zajmie co najmniej pół roku

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) wezwał rządy krajów azjatyckich do udzielania wsparcia adresowanego ludności, ostrzegając, że duże dotacje i szerokie ograniczenia cen mogą stworzyć poważne obciążenie dla finansów publicznych, nawet jeśli złagodzą bezpośredni cios dla gospodarstw domowych.

Nawet jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie zakończy się jutro, odbudowa wolumenów wydobycia ropy i gazu do poziomu "normalnego" zajmie sześć miesięcy lub więcej, powiedział DW Sam Reynolds, szef działu badań w Cleveland Institute of Energy Economics and Financial Analysis (IEEFA).

Według niego jednym z prawdopodobnych przyszłych wydarzeń będzie nasilenie konkurencji między europejskimi a azjatyckimi nabywcami LNG i ropy. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że europejskie magazyny gazu są obecnie wypełnione tylko w 30%, a do października należy osiągnąć wskaźnik 90%. Jednak obecny kryzys energetyczny jest bezprecedensowy, "i nie jestem pewien, czy ktokolwiek z jakąkolwiek pewnością może powiedzieć, jak bardzo wszystko się pogorszy", podsumował Reynolds.

#OilCollapse , #GlobalEconomicNews , #ProblemsOfAirTransportation