Jeden z największych portów samochodowych w Europie - Bremerhaven nad Morzem Północnym w Niemczech - przechodzi modernizację za kwotę 1,35 miliarda euro. Działanie to, przewidziane w budżecie RFN na 2026 rok, jest częścią szerszych wysiłków Berlina w przygotowaniach na ewentualną wojnę. O tym w sobotę, 2 maja, poinformowała agencja Bloomberg.

Modernizacja ma na celu wzmocnienie doku załadunkowych, aby zapewnić możliwość transportu sprzętu wojskowego, w szczególności 60-tonowych czołgów Leopard, do przyszłej linii frontu. W przypadku ataku na Europę centralne położenie Niemiec i ich zasoby przemysłowe zapewniają strategiczną pozycję Niemiec do zaopatrzenia wojsk, podkreśla agencja.

Jednocześnie siły zbrojne Niemiec zwracają się o pomoc do sektora prywatnego - takich firm jak BLG Logistics, aby uzupełnić niedobory swoich możliwości. Jednocześnie Bundeswehra nie jest gotowa na partnerstwo publiczno-prywatne w takim zakresie, jaki jest potrzebny do szybkiej masowej mobilizacji w przypadku ataku na jednego z sojuszników NATO, podkreśla się dalej w materiale. Ta specyfika związana jest, w szczególności, z tym, że po II wojnie światowej w Niemczech struktury cywilne i wojskowe były ściśle rozdzielone.

Minister obrony Niemiec mówi o "zmianie paradygmatu".

Tak, Federalna agencja ds. wyposażenia, technologii informacyjnych i wsparcia technicznego Bundeswehry (BAAINBw) nie nawiązuje bezpośrednich kontaktów z firmami cywilnymi, komunikacja odbywa się wyłącznie przez platformy zakupowe.

"Uruchomiliśmy procesy, które naprawdę stanowią zmianę paradygmatu", - powiedział dziennikarzom 22 kwietnia minister obrony Niemiec Boris Pistorius, przedstawiając nową strategię wojskową kraju. "Wszyscy musimy pogodzić się z tym faktem, że pokój i wolność, dobrobyt i tolerancja nie mogą być już traktowane jako coś oczywistego, ale muszą być chronione", - dodał.

Firmy zalewają papierkową robotą.

W Operacyjnym planie dla Niemiec, którego opracowanie zakończono w marcu 2024 roku, przedstawiono, w jaki sposób podmioty prywatne powinny wnosić wkład w krajową i sojuszniczą obronę w przypadku ataku, w tym koordynację logistyki dla zaopatrzenia setek tysięcy żołnierzy.

Jednak plan jest utajniony, a firmy logistyczne są o nim informowane tylko częściowo. To utrudnia prywatnym firmom próby włączenia się w planowanie.

Według Nielsa Beucka, zastępcy dyrektora Niemieckiego Stowarzyszenia Spedytorów i Logistyki (DSLV), przygotowanie Niemiec do wojny wiąże się z dużą ilością papierkowej roboty: od firm wymaga się dostarczania szczegółowych informacji o rozmiarach floty, zdolnościach magazynowych i składzie kadrowym, przy czym nie zapewnia się wystarczającej przejrzystości.

Niemcy zamierzają w pełni wyposażyć Bundeswehrę do 2028 roku.

Federalna agencja ds. wyposażenia, technologii informacyjnych i wsparcia technicznego Bundeswehry (BAAINBw) uważa, że ma tylko trzy lata na modernizację i dofinansowanie sił zbrojnych Niemiec w obliczu rosnącego zagrożenia wojennego ze strony Rosji, powiedziała w czerwcu 2025 roku szefowa agencji Annette Lehnigk-Emden.

"Do 2028 roku wszystko musi być zakupione, aby zapewnić pełną zdolność obronną. Żołnierze będą musieli jeszcze trenować na nowym sprzęcie", - powiedziała Lehnigk-Emden w wywiadzie dla gazety Tagesspiegel. Jej obliczenia opierają się na prognozach analityków, według których Rosja może być gotowa do ataku na terytorium NATO od 2029 roku. O tym, w szczególności, mówili inspektor generalny Bundeswehry Carsten Breuer oraz minister obrony Niemiec Boris Pistorius.

W październiku 2024 roku, szef Federalnej Służby Wywiadowczej Niemiec (BND) Martin Jäger powiedział, że należy już teraz przygotowywać się na eskalację konfliktu z Rosją: "Nie powinniśmy się relaksować, sądząc, że możliwy atak Rosji nastąpi nie wcześniej niż w 2029 roku. Już teraz jesteśmy zagrożeni", - powiedział, występując w komisji Bundestagu ds. kontroli działalności służb specjalnych.

#WorldNews2026 , #MarketTurbulenceCountdown