Niedawno napisałem artykuł o tym, jak moi koledzy z Filipin w Pixels harują jak wół, a ich zyski ledwo starczają na cebulę. Otrzymałem kilka wiadomości od ziomków, a ich główny przekaz brzmiał: „Mistrzu, przesadziłeś z pesymizmem, Chapter 2 wprowadził przecież hodowlę petów, ulepszanie umiejętności i VIP-subskrypcje, które są ogromnymi dołkami, a logika lock-upu dla $PIXEL nie jest przecież taka twarda?”
Dziś nie zamierzam grać w bzdury, tylko podążam za tym VIP-owskim sygnałem i rozłożę na czynniki pierwsze te strukturalne problemy w Pixels Chapter 2, które może czujesz, ale nie potrafisz jeszcze do końca wyartykułować.
Zastrzegam, że nie jestem tutaj, aby namawiać do likwidacji pozycji; nie ruszyłem ani trochę swojego nieznacznego kapitału. Ale zawsze trzymam się zasady: można stracić pieniądze, ale nie w sposób niejasny.
Zacznijmy od znaku VIP.
Na pierwszy rzut oka, VIP to typowa zasada „wymiany pieniędzy na czas”. Nie chcesz tracić czasu na zdobywanie reputacji? Doładuj konto, aby aktywować VIP, a zaawansowane sloty na tablicy zadań automatycznie się przed tobą otworzą, a zyski wzrosną w oczach. Wielu graczy bije brawo, myśląc, że w końcu mogą użyć pieniędzy, aby nadrobić stracony czas w grze.
Ale ta logika pomija jeden kluczowy warunek: kto definiuje „opłacalność” każdego poziomu VIP? I kto przydziela wagę odświeżania zleceń wysokiej wartości na tablicy? Odpowiedź jest tylko jedna – zespół projektowy.
I tak wydarzyła się ciekawa rzecz. Gdy cena kryptowalut jest mizerna, a płynność rynku maleje, pierwszą reakcją detalistów jest ucieczka, wymieniają ile U mogą. A w bazie danych projektu, gdy aktywność VIP spadnie nagle, mają do dyspozycji wiele narzędzi kontrolnych. Dyskretnie uwalniają trochę przywilejów dziesiątego poziomu VIP lub wprowadzają tymczasową, dwudniową „ekskluzywną akcję odkupu VIP”, co jednostronnie zmienia matematyczną oczekiwaną wartość zarobków w grze, zatrzymując portfele, które miałyby zniknąć, i ponownie wysysając z nich pieniądze.
W tradycyjnych grach mobilnych takie rzeczy zdarzają się zbyt często, deweloperzy cichaczem zmieniają stawki dropów, ustawiają progi aktywności, a gracze najwyżej piszą negatywne komentarze na mediach społecznościowych. Jednak w grach Web3, takich jak Pixels, problemy stają się bardziej ukryte i niebezpieczne. Większość detalistów nie rozumie logiki zmian parametrów wewnętrznych kontraktów, a to, co mogą dostrzec, to tylko to, że „ostatnio na zadaniach jest więcej fajnych rzeczy”, więc bezmyślnie wciąż wciskają klawisz R, aby zbierać plony.
Nazwijmy to zjawisko „prywatyzacją makroekonomicznego sterowania”. Detaliści myślą, że to rynek ustala ceny, nie zdając sobie sprawy, że w miejscach o wysokich zyskach na tablicy zadań działa niewidzialna ręka, która cicho przeprowadza wtórną redystrybucję.
VIP to nie jedyne miejsce, które ma problemy, powiązany z nim system gruntów również przekształca hierarchię Pixels.
Grunty w Chapter 2 stosują system podwójny: darmowe podstawowe działki są dostępne dla wszystkich, by uprawiać wielkie kapusty. Ale naprawdę dochodowe, wysokiej jakości grunty zostały wcześnie przejęte przez wczesnych inwestorów poprzez airdropy i zakupy na rynku wtórnym. Wydajność produkcyjna tych gruntów jest miażdżąca w porównaniu do podstawowych, a różnica z czasem będzie się tylko powiększać. Kiedy nowi gracze będą się pchać, by zdobyć kawałek tortu, nie napotkają na gotową do uprawy cyfrową ziemię, ale na rząd wysokich murów czynszowych. Chcesz uprawiać zaawansowane plony? Najpierw wydaj kilka setek U na OpenSea, żeby kupić sensowną działkę. Nie stać cię? Witaj w klasie dzierżawców w gospodarce posiadaczy gruntów.
Ta struktura jest niemal dokładnym odwzorowaniem logiki rynku nieruchomości w świecie rzeczywistym, z tą różnicą, że w rzeczywistości wysokie ceny mieszkań mogą być przedmiotem dyskusji w sali obrad, podczas gdy w świecie Pixels, kod jest ostatecznym prawem. Bogacze siedzący przed ekranem z uśmiechem obserwują, jak detaliści pracują całą noc dla kilku nasion jagód, a zasoby, które wydobywają, w dużej mierze trafiają z powrotem do adresów, które posiadają grunty i VIP.
Pisząc to, niektórzy mogą powiedzieć: „Czyż nie jesteś zbyt spiskowy? Gra musi mieć podział na warstwy, inaczej kto chciałby wydawać pieniądze na grunty czy VIP?” Nie mogę powiedzieć, że ten zarzut jest bez sensu, ale to, co naprawdę budzi moją czujność, to nie sam podział, ale nadchodząca wielka reorganizacja struktury chipów stojąca za tym podziałem.
Wszyscy wiemy, jak gęsto są zaplanowane terminy odblokowania Pixels na 2026 rok. Po kwietniu, tokeny zespołu, doradców oraz wczesnych inwestorów będą jak otwarte wrota, stopniowo napływając na rynek wtórny. Wiele osób ma nadzieję, że scenariusze związane z Chapter 2 przyniosą dużą ilość zużycia, myśląc, że ta część presji sprzedażowej może być powoli zaspokajana przez opłaty, umiejętności, czy koszty karmy dla zwierząt od dziesiątek tysięcy aktywnych graczy.
Ale istnieje poważne niedopasowanie. Wczesni inwestorzy zamrożili swoje tokeny na cztery lata, a ich koszt to praktycznie nic. Kiedy w końcu będą mogli sprzedać, czy naprawdę oczekujesz, że będą trzymać tę prawie bezkosztową pulę, kontynuując budowę wielkiej wizji cyfrowego miasta?
Mówiąc prościej: atrakcyjność zakupu jachtu na plaży w Miami jest znacznie większa niż powolne wzrastanie wartości pixelowej farmy.
Filipińscy bracia spędzają dni i noce na farmie, stukając w klawiaturę, aby zarobić te skromne dzienne wynagrodzenia. W obliczu masowych wyprzedaży przez wieloryby, które mają do wydania miliony, nawet nie wzbudzą one najmniejszego plusku. Wtedy, przyglądając się dzisiaj tym starannie zaprojektowanym przywilejom VIP, dodatkom do gruntów, czy zużyciu składników, zdasz sobie sprawę, że w obliczu ludzkiej chęci do zysku, wszystkie mechanizmy są cienkie jak papier.
Dlatego wybrałem, aby zatrzymać tę małą, nieznaczną pozycję. Nie dlatego, że wciąż mam jakieś nierealistyczne nadzieje co do aktualnej sytuacji na rynku Pixels, ale dlatego, że chcę zachować bilet na pierwszym rzędzie, aby na własne oczy zobaczyć, jakie owoce przyniesie ten wielki eksperyment Tokenomics.
Kiedy drzwi VIP-owego salonu cicho się zamykają, a w ziemi bogaczy zaczynają huczeć żniwiarki, fala odblokowań przelewa się przez tamy drugorzędnego rynku – czy Pixels stanie się cyfrową enklawą w ekosystemie Ronin, czy też zniknie jako pusta pixelowa pustynia? $BTC
Sam nie mam pewnej odpowiedzi, ale ten spektakl jest zdecydowanie ciekawszy niż śledzenie K-świec i zgadywanie, w którą stronę pójdzie cena. #BTC