PIXEL w ostatnich dniach bardziej przypomina słabą konsolidację, kluczowe nie jest szaleńcze kupowanie na dołkach, lecz czekanie, aż rynek zacznie sam mówić.
Patrząc na wykres @Pixels w ostatnich dniach, moje odczucia są dość jasne: jeszcze nie jest to etap, w którym można z optymizmem gonić za silnymi ruchami. Wiele osób widząc, że moneta wcześniej wzrosła, łatwo zakłada, że będzie kontynuować ten trend, ale jeśli spojrzymy osobno na ostatni tydzień i ostatnie 24 godziny, obecny stan PIXEL bardziej przypomina korektę po nieudanym wzroście, a nie kontynuację w silnym rynku. #pixel
Na początek spójrzmy na ostatni tydzień, ogólny rytm jest raczej słaby. W ciągu tygodnia udało się osiągnąć relatywnie wyższe poziomy, ale problem polega na tym, że nie udało się na nich utrzymać, w efekcie praktycznie cały ten wzrost został wymazany. Tego typu ruchy są na rynku powszechne: kiedy cena idzie w górę, emocje są wysokie, ale gdy nie ma wystarczającego wsparcia na wysokich poziomach, cena szybko wraca w dół, a krótkoterminowe oczekiwania zostają zniszczone. PIXEL obecnie sprawia mi takie wrażenie, poprzedni skok bardziej przypomina chwilowy szczyt emocji, niż prawdziwy początek trendu.
I patrząc na pozycję, aktualna cena wciąż znajduje się poniżej krótkookresowych średnich, co samo w sobie wskazuje, że siła odbicia jest niewystarczająca. Wiele razy, aby moneta mogła znów stać się silna, przynajmniej musi najpierw ustabilizować rytm, powoli odzyskać cenę nad średnie, zanim zacznie się mówić o dalszej kontynuacji. Teraz problem polega na tym, że mimo że po spadku ktoś kupuje, siła tego zakupu nie jest wystarczająco mocna, aby odwrócić strukturę, więc wygląda jakby było wsparcie, ale w rzeczywistości nie można jeszcze mówić o odwróceniu.
W ciągu ostatnich 24 godzin sytuacja stała się bardziej oczywista. To nie jest typowe wyprzedanie z dużym wolumenem, ale też nie jest to silny odwrót, a raczej słaba konsolidacja w dół. Pojawią się drobne odbicia, ale ich siła nie jest duża, podciągają cenę, a potem szybko zostaje to strawione. Taki ruch najłatwiej jest źle ocenić, bo w trakcie dnia można odnieść wrażenie, że 'czyżby w końcu ustabilizowało się?', ale dopóki odbicie nie ma ciągłości i nie ma wolumenu, to w zasadzie nadal jesteśmy w słabym dołku.
Myślę, że patrząc na $PIXEL , najważniejsze jest, aby nie skupiać się tylko na tym, 'czy jest wsparcie'. Bo to, że jest wsparcie, nie oznacza, że trend natychmiast się odwróci. Wiele monet na końcu spadków pokazuje jakieś wsparcie, co może wyglądać, jakby ktoś je trzymał, ale jeśli te zakupy tylko tymczasowo podtrzymują cenę, a nie generują wyższych dołków i silniejszych odbić, to bardziej spowalniają spadek, niż oznaczają zmianę trendu.
To również jest moje najprawdziwsze zrozumienie obecnej sytuacji rynkowej: nie ma całkowitego braku kupujących, ale siła, którą mają, jest nadal za słaba; nie brakuje zmienności, ale na razie głównie kieruje się w dół; nie brakuje okazji, ale przynajmniej w tej chwili nie widać sygnałów, które mogłyby na nowo rozpalić emocje na rynku. W takim stanie, najgorsze, co można zrobić, to wyobrażać sobie, że zaraz nastąpi odwrócenie na podstawie szczytów sprzed kilku dni, bo feedback, który rynek daje teraz, nie popiera tak optymistycznej interpretacji.
Wydaje mi się, że PIXEL teraz bardziej nadaje się do cierpliwego obserwowania. Naprawdę warto zwrócić uwagę nie na to, czy przez chwilę się konsoliduje na niskim poziomie, ale na to, czy potrafi przekształcić tę konsolidację w odbicie, czy może słabe odbicie zamienić w ciągły wzrost. Dopóki te dwa warunki nie zaistnieją, powinno być określane jako faza obserwacji w słabym konsolidowaniu, a nie jako powrót do siły.
Więc jeśli miałbym podsumować swoją ocenę: w ciągu ostatnich dni @Pixels, kluczowe nie jest 'czy od razu wchodzić na long', ale 'najpierw zaakceptować, że nadal jest słaby'. Kiedy cena zacznie się w końcu odbijać z niskiego poziomu, wtedy można zacząć rozmawiać o odwróceniu trendu, co będzie bardziej przekonujące.#pixel

