
Był taki moment w pracy w firmie, kiedy zdałem sobie sprawę, że spędzamy dość dużo czasu tylko na… weryfikacji informacji między sobą. Kto co zrobił, kiedy to ukończył, czy spełnia wymagania, aby wziąć udział w programie wewnętrznym, brzmi bardzo prosto, ale za każdym razem, gdy trzeba to zweryfikować, trzeba przeszukać wiadomości, otworzyć plik, pytać się nawzajem. Właśnie wtedy spróbowałem znaleźć sposób na zastosowanie Trust Layer z @SignOfficial w tym procesie, a to doświadczenie zmieniło moje postrzeganie kwestii „zaufania w danych”.
Na początku myślałem, że Warstwa Zaufania to tylko ładnie brzmiąca koncepcja. Coś w stylu dodania kolejnej warstwy weryfikacji dla większego spokoju.
Jednak po dokładniejszym przeczytaniu, według mojego zrozumienia, Warstwa Zaufania Sign nie jest dodatkowym krokiem, ale tworzy fundament, aby nie trzeba było zaczynać od nowa.
Oznacza to, że zamiast za każdym razem sprawdzać, wystarczy, że spojrzę na jedno potwierdzenie, które zostało podpisane i zapisane w klarownej strukturze.
Zacząłem próbować z małą rzeczą: potwierdzeniem, kto zakończył ważne zadanie w zespole.
Zwykle, to jest rejestrowane przez czaty i arkusze monitorujące. Ale gdy używam Schema do jasnego zdefiniowania, co oznacza „ukończyć zadanie”, a następnie tworzę potwierdzenie dla każdej osoby na tej podstawie, zauważam, że wszystko staje się znacznie bardziej zwięzłe.
Nie ma już sporów typu „myślałem, że to już zrobione” czy „chyba wtedy coś robiłem”.
Było moment, kiedy musiałem przeczytać dokument kilka razy, ponieważ zdałem sobie sprawę, że kluczowy punkt nie leży w potwierdzeniu, ale w tym, że wszystko opiera się na wspólnej strukturze danych.
Warstwa Zaufania Sign, moim zdaniem, to uczucie, gdy wszyscy wierzą w źródło danych, które zostało ustandaryzowane, zamiast wierzyć w opowieści innych.
Ciekawe jest to, że gdy już było kilka takich potwierdzeń, zaczynam dostrzegać, że mogą być one używane do wielu innych rzeczy.
Na przykład, gdy potrzebuję wybrać osoby do nowego projektu, nie muszę pytać każdego, co robił wcześniej. Wystarczy spojrzeć na istniejące potwierdzenia.
Czuję, że informacje zaczynają „opowiadać swoją historię”, nie potrzebuję już dodatkowych wyjaśnień.
Wtedy też trochę się obawiałem, że ten sposób uczyni wszystko sztywnym. Ale rzeczywistość okazała się odwrotna. Ponieważ gdy zaufanie zostało „zapakowane” w dane, ludzie nie muszą tracić czasu na ręczne weryfikacje.
Atmosfera pracy jest również lżejsza, ponieważ rzadziej musimy dyskutować, kto ma rację.
Myślę, że dobrą cechą Warstwy Zaufania jest to, że działa bardzo dyskretnie. Nikt w zespole nie czuje, że korzysta z czegoś skomplikowanego.
Widzą tylko, że informacje są bardziej przejrzyste, łatwiejsze do sprawdzenia i mniej mylące. Jeśli nie powiemy, to czasami ludzie nawet nie wiedzą, że za tym kryje się całkowicie inne podejście do budowania zaufania.
Po pewnym czasie stosowania, zauważyłem, że Warstwa Zaufania Sign nie pasuje tylko do Web3 czy blockchain.
Według mojego zrozumienia, to sposób myślenia o organizacji danych, tak aby inni mogli ufać, nie pytając ponownie. A gdy zastosujemy to w środowisku pracy, to staje się niezwykle wartościowe.
Patrząc wstecz, widzę, że Warstwa Zaufania nie jest najbardziej wyróżniającą się rzeczą, ale zmienia sposób, w jaki myślę o „zaufaniu”. To już nie jest uczucie, ale coś, co można odczytać, sprawdzić i podzielić się tym.
I dla mnie, to było dość interesujące doświadczenie przenieść koncepcję z Web3 do codziennej pracy.
\u003ct-63/\u003e\u003cc-64/\u003e\u003cc-65/\u003e\u003cc-66/\u003e
