W tym czasie traktowałem zadanie na placu Sign jako projekt priorytetowy, szczerze mówiąc, na początku przyszedłem z powodu oczekiwań dotyczących airdropu, ale im więcej pracowałem, tym bardziej dostrzegałem, że to w rzeczywistości nie jest tylko proste „wykonywanie zadań dla zdobycia punktów”. Cały system bardziej skupia się na tożsamości on-chain, potwierdzeniu danych oraz zdolności do weryfikacji podpisów, co przypomina budowanie zaufanej infrastruktury Web3. Kierunek projektu ma sens, to trzeba przyznać.@SignOfficial
Ale problem tkwi właśnie tutaj - im bardziej podstawowe i długoterminowe rzeczy, tym krótkoterminowo są mniej przyjazne dla drobnych inwestorów. Największym odczuciem podczas uczestnictwa jest to, że zasady są skomplikowane, tempo jest bardzo szybkie, a informacje są bardzo rozproszone. Niektóre zadania, jeśli nie zostaną natychmiast podjęte, podstawowo prowadzą do utraty okna. Dla takich zwykłych użytkowników jak my, nie mamy czasu, aby specjalnie śledzić projekty, ani małych grup do wymiany informacji, łatwo jest nie zdążyć.$SIGN
Jest też bardzo realistyczny punkt, że 'koszt uczestnictwa' został niedoszacowany. Wiele osób myśli, że kilka kliknięć w łańcuchu to nic wielkiego, ale gdy naprawdę zaczynasz działać, zdajesz sobie sprawę, że każda operacja z portfelem, zmiana sieci, do różnych autoryzacji i weryfikacji interakcji w rzeczywistości pochłania energię. Nie wspominając już o tym, że czasami napotykasz na zacięcia, porażki, a nawet musisz powtarzać operacje, co w dłuższej perspektywie naprawdę wyczerpuje cierpliwość.
Najbardziej frustrujące jest stosunek nakładów do efektów. Możesz odkryć, że spędziłeś sporo czasu na udziale, a rezultat niekoniecznie przynosi ci efekty w postaci skutecznego rankingu, lub nagrody, które otrzymujesz, są bardzo ograniczone. Ta rozbieżność może sprawić, że zaczniesz się zastanawiać, czy znowu nie pracujesz dla projektu 'za darmo'. Szczególnie teraz, gdy uczestników przybywa, gracze czołowi i studia wyraźnie mają przewagę, a zwykłym inwestorom trudno się wyróżnić.
Jednak jeśli spojrzysz z innej perspektywy, logika projektów takich jak Sign nie jest nastawiona na krótkoterminowe wybuchy, ale raczej na 'powolne rozgrzewanie'. Rzeczy, które robi, mają potencjał stać się częścią infrastruktury, jeśli zostaną naprawdę zaakceptowane przez rynek. Gdy coraz więcej projektów w ekosystemie zacznie korzystać z jego systemu certyfikacji lub podpisów, jego wartość przestanie być tylko projektem airdrop, a stanie się narzędziem o długoterminowym zapotrzebowaniu.
Dlatego teraz moje podejście również powoli się zmienia: nie traktuję już każdego zadania jako 'muszę zdobyć nagrodę', lecz raczej skłaniam się ku selektywnemu uczestnictwu. Skupiam się na interakcjach, które mają znaczenie dla wagi adresu i zachowań w łańcuchu, zamiast ślepo podążać za wszystkim. Mówiąc krótko, to obniżenie oczekiwań i wydłużenie okresu.
Zwykłym inwestorom w takich projektach właściwie trudno rywalizować zasobami, muszą stawiać na cierpliwość i zdolność do realizacji. Trzeba jednak też zrozumieć jedną rzecz: nie każdy wysiłek od razu przynosi rezultaty, czasami bardziej stawiasz na niepewną przyszłość. Czy Sign naprawdę przyniesie efekty, nikt nie potrafi odpowiedzieć, ale przynajmniej jego kierunek jest bardziej solidny niż wiele czysto narracyjnych projektów.
Teraz muszę kontynuować uczestnictwo, ale bez wewnętrznego konfliktu, to chyba najbardziej odpowiedni rytm w tej chwili.#Sign地缘政治基建
