Pozwól, że opowiem ci krótką historię o pewnym kryptowalucie.
To wydarzyło się na początku bańki kryptowalutowej, kiedy ICO wciąż były popularne, ktoś stworzył projekt kryptowalutowy o nazwie $SORRY.
Więc wszystko zaczęło się jako żart na Twitterze, teraz X. Ktoś napisał:
„Co jeśli zrobimy monetę, która po prostu przeprasza, gdy tracisz pieniądze?”
Ludzie śmiali się i żartowali na ten temat. W rzeczywistości, przez kilka dni był na czołowej liście, aż ktoś naprawdę to zbudował.
Tak, ktoś lub grupa ludzi stworzyła ten token tak jak prawdziwy projekt kryptowalutowy.
Ale dokument był brutalnie szczery. Miał:
- Brak użyteczności
- Brak planu działania
- Ostrzeżenie, że prawdopodobnie stracisz pieniądze
Było to całkowicie szczere.
I co zabawne, ilekroć cena spadała, automatyczny tweet był publikowany na koncie X tokena:
„Przepraszamy.”
Szczerze mówiąc, czuło się to jak żart. Jak środkowy palec w stronę całej przestrzeni kryptograficznej.
Jednak ludzie wciąż kupowali. Masowo.
Nie dlatego, że w to wierzyli, ale ponieważ wierzyli w naiwność siebie nawzajem w tym nowym cyfrowym aktywie zwanym kryptowalutą.
W końcu to wolny świat, a cokolwiek popierane przez tłum może być mocno pompowane. „Pump and dump nie ma emocji”, mówili.
Ale stało się coś zaskakującego, cena $SORRY faktycznie zaczęła rosnąć.
Rosło szybko, a ludzie kupowali go więcej.
Niektórzy nazywali to „hype”, podczas gdy posiadacze krzyczeli „na Księżyc!!”
Na szczęście, wczesni nabywcy podwoili, a potem potroili swoje pieniądze. Zrzuty ekranu zalały Twittera i inne platformy społecznościowe.
„Nie mogę uwierzyć, że to działa.”
"$SORRY nie żałuję, że kupiłem ten token."
I to było haczykiem.
Szczerze mówiąc, ludzi nie obchodzi, czy moneta jest bezużyteczna, dopóki ktoś inny jest gotów kupić ją za wyższą cenę.
I to się wydarzyło w tym przypadku.
Influencerzy zaczęli to promować, ludzie tworzyli prywatne grupy, aby koordynować kampanie online, a ludzie, którzy tego nie rozumieli, zaczęli pytać, jak kupić.
Witamy w bańce kryptograficznej!
I tak jak w prawdziwym projekcie kryptograficznym:
- Wczesni inwestorzy stali się ewangelistami
- Wątpiący byli wyśmiewani
- Ryzyko zostało przekształcone w „bycie na czasie”
Ktoś nawet tweetnął:
"Jeśli przegapisz $SORRY, będziesz żałować na zawsze. Lol"
I wszystko szło dobrze, aż pewnego dnia z oficjalnego konta X tokena pojawiło się losowe ostrzeżenie:
„Ten token nie ma przyszłości. Proszę, nie inwestuj więcej, niż możesz sobie pozwolić stracić.”
Na moment rynek spadł. Posiadacze wpadają w panikę, a traderzy stają się nieco niepewni.
Aż ktoś przypadkowo tweetnął:
„To jest psychologiczne. Wydobywają słabe ręce.”
Wtedy przyszła odpowiedź:
"Diamentowe ręce na zawsze. HODL!!"
To wystarczyło, aby rynek się odbił, a cena tokena zaczęła rosnąć jeszcze bardziej.
Pod koniec tego konkretnego dnia, $SORRY osiągnęło ATH ku zaskoczeniu wielu.
Cóż, wszystko wydawało się w porządku dla tego tokena i jego posiadaczy, aż kilka miesięcy później.
Wtedy zaczęły się pojawiać znane oznaki. Powolne wypłaty, zator w sieci, restrukturyzacja płynności itd.
Ludzie naprawdę się zdenerwowali, ale nie na tyle, żeby odejść. Bo odejście oznaczało zaakceptowanie prawdy.
Wtedy pewnego ranka wszystko zatrzymało się nagle. Strona internetowa niedostępna, wykresy płaskie, portfele się nie ładowały.
Bez dramatu, bez hałasu. Po prostu ciche zniknięcie w zimny poranek zimowy.
Jak brutalne to mogło być?
Niektórzy stracili kilka setek dolarów, inni stracili oszczędności całego życia, ale większość posiadaczy straciła coś trudniejszego do przyznania: Ich pewność co do własnych osądów.
A oto najgorsza część. Nikt nie mógł nawet twierdzić, że został oszukany.
Nazwa brzmiała $SORRY. Ostrzeżenia były publiczne. Żart był oczywisty.
A jednak, gdy to wszystko się skończyło, ostatni tweet z konta tokena został opublikowany:
„Przepraszamy.”
Tym razem to naprawdę nie było zabawne 😂



