Kiedy wszedłem w moją tożsamość kryptograficzną, pomyślałem, że adopcja po prostu… się wydarzy. To wydawało się oczywiste. Jeśli ludzie w końcu mogliby posiadać swoją tożsamość zamiast oddawać ją platformom, dlaczego by jej nie używać?

Ale im dłużej zostawałem, tym bardziej ta pewność zaczęła się zmieniać.

Zacząłem zauważać, jak te systemy naprawdę działały. Albo istniała jakaś cicha warstwa centralizacji, która trzymała wszystko razem, albo rzeczy były po prostu zbyt skomplikowane, aby zwykli ludzie się tym zajmowali.

I to do mnie dotarło, że jeśli coś nie wydaje się proste w skali, ludzie nie będą się tego trzymać.

Na początku nie uważałem $SIGN za bardzo ważne, ale kiedy zacząłem zwracać uwagę na szczegóły i badałem to bardziej, zdałem sobie sprawę, że to naprawdę silny projekt.

Nie dlatego, że tożsamość jest nowa, nie jest. Ale dlatego, że zmusiło mnie do przemyślenia pytania. Czy tożsamość może istnieć na łańcuchu, ale czy może naprawdę działać jak infrastruktura? Coś, co używasz każdego dnia, nawet o tym nie myśląc.

Z tego, co widzę, @SignOfficial próbuje podejść do tego inaczej. Zamiast przechowywać wszystko w jednym miejscu, polega na dowodach. Możesz więc udowodnić coś o sobie, na przykład kwalifikacje lub własność, nie ujawniając wszystkiego innego. Ta część ma znaczenie. Nigdy nie czułem się komfortowo z tym, ile danych na co dzień oddajemy tylko po to, aby uzyskać dostęp do podstawowych rzeczy.

Pomysł wydaje się prosty, gdy o tym myślisz. Jedna tożsamość, używana w wielu aplikacjach, bez oddawania każdej z nich pełnej kontroli nad twoimi danymi. Pozostajesz w kontroli, ale system wciąż ufa dowodowi. Ta równowaga między prywatnością a weryfikacją jest tym, gdzie większość systemów zazwyczaj się załamuje.

Co również sprawia, że to interesujące, to jak łączy się to z rzeczami takimi jak $EDGE i $UAI. AI wyraźnie staje się większą warstwą w tym, jak dane są przetwarzane, a tutaj wydaje się, że istnieje separacja, w której AI może przetwarzać rzeczy poza łańcuchem, podczas gdy sama tożsamość pozostaje weryfikowalna i należąca do użytkownika. Im więcej o tym myślę, tym bardziej ten podział ma sens.

A potem jest strona tokenów.

Z biegiem czasu stałem się nieco sceptyczny, jeśli chodzi o tokeny, ale tutaj przynajmniej mogę dostrzec ideę. Walidatory utrzymują system w ruchu, deweloperzy budują na tym, a weryfikacja tożsamości przekształca się w rzeczywistą aktywność sieciową. Jeśli to tak się rozwinie, wartość pochodzi z użycia, a nie tylko z hałasu.

Ale nauczyłem się, aby nie wyprzedzać rzeczywistości.

W tej chwili wciąż wydaje się wcześnie. Uwagi przychodzą falami, głównie napędzane narracją. Widziałem ten wzór wcześniej, rynki wyceniają przyszłość na długo przed jej przybyciem. Wzrost posiadaczy wygląda dobrze na powierzchni, ale to nie zawsze oznacza, że ludzie naprawdę używają czegokolwiek.

I to jest prawdziwy test dla mnie.

Nie pomysł. Nie marka. Nawet nie token.

Jeśli deweloperzy nie budują rzeczy tam, gdzie tożsamość jest naprawdę potrzebna, to ryzykuje, że stanie się to kolejną warstwą, która brzmi ważnie, ale nie jest używana. Jeśli ludzie nie wracają, aby używać tej samej tożsamości w aplikacjach, całość ma trudności z uzasadnieniem siebie.

Ale jeśli to się zmieni, jeśli zacznę widzieć tożsamość naturalnie wbudowaną w rzeczywiste aplikacje, to staje się to interesujące. Ponieważ wtedy użycie się kumuluje. Wtedy zaczyna to przypominać infrastrukturę.

W tym momencie nie naprawdę obserwuję wykres.

Obserwuję zachowanie.

Czy ludzie rzeczywiście to używają?

Czy deweloperzy się do tego zobowiązują?

Czy cicho staje się częścią rzeczywistych procesów roboczych?

Ponieważ z biegiem czasu zdałem sobie sprawę z czegoś prostego. Różnica między silnym pomysłem z ideologią jest taka, że nie znika po hype.

$SIGN #SignDigitalSovereignInfra @SignOfficial

SIGN
SIGN
0.03262
+1.74%