Nie mówcie, że na Bliskim Wschodzie leży złoto na każdym kroku, mówcie ludzkim językiem, rozkładając na czynniki $SIGN logikę suwerenności cyfrowej
Bracia, ostatnio widzę, że znowu wszyscy gorączkują wokół koncepcji Bliskiego Wschodu. Mówiąc ludzkim językiem, Bliski Wschód rzeczywiście stara się o transformację gospodarczą, ale nie mówcie, że wystarczy tam pojechać, aby zarobić pieniądze. W ciągu ostatnich kilku dni zrobiłem rundę badań, oglądając i komentując, w porównaniu do tych, którzy tylko wydają jakieś powietrzne monety i odważają się jechać do Dubaju na konferencję, bardziej interesują mnie te, które naprawdę mogą zostać wdrożone na poziomie podstawowym. Ostatnio wciąż obserwuję Sign Protocol.
Najpierw spójrzmy na dowody. Jeśli ci starzy bogacze z Bliskiego Wschodu chcą osiągnąć długoterminowy wzrost gospodarczy, czego najbardziej się obawiają? Obawiają się, że ich finansowe żyły i kluczowe dane mogą być w każdej chwili przerwane przez zewnętrzne mocarstwa. To właśnie jest tzw. niezbędność „suwerenności cyfrowej”. To, co robi Sign, to cała sieć dowodów, krótko mówiąc, wykorzystuje kryptografię, aby zapewnić ci na łańcuchu absolutnie neutralny i niezmienny pieczęć. Niezależnie od tego, czy bogacze z Bliskiego Wschodu przenoszą aktywa funduszy suwerennych na łańcuch, czy tworzą międzynarodowe certyfikaty tożsamości, dane pozostają w ich rękach. Tego typu infrastruktura, która ma własne właściwości odporności na cenzurę, ma oczywistą wartość rozwoju.
Skłaniam się ku temu, że takie „pełnołańcuchowe notariusze” mają ogromny potencjał wzrostu w przyszłości, w końcu jest to bardziej konkretne niż spekulacje na PPT. Ale muszę narzekać, że obecnie opóźnienia w weryfikacji między łańcuchami na niektórych publicznych łańcuchach czasami potrafią być irytujące, a doświadczenie integracyjne wymaga dalszego dopracowania. Nie jestem pewien, czy ostatecznie uda się im całkowicie zmonopolizować rynek suwerennej infrastruktury na Bliskim Wschodzie, ale jak to zweryfikuję? W najbliższym czasie będę uważnie obserwował rzeczywiste współprace rządowo-prywatne w Abu Zabi oraz sprawdzał rzeczywistą ilość wywołań danych na ich łańcuchu. Jeśli to będą fałszywe dane, natychmiast uciekam.
W handlu zawsze najpierw dbamy o życie, a potem o zyski. W tej zmiennej sytuacji, w porównaniu do gonienia za iluzjami wycen w setkach miliardów, takie protokoły z poparciem czołowych instytucji, które stawiają na realne scenariusze geopolityczne, mają lepsze szanse, warto zachować trochę kapitału na obserwację.
