Coś, o czym nie mówi się wystarczająco w kryptowalutach...
Spędziliśmy lata, budując systemy, które traktują "przejrzystość" jak jedyną cenną cechę. I nie zrozum mnie źle, przejrzystość jest świetna w niektórych sytuacjach. Ale stała się tym młotkiem, w którym każdy problem wygląda jak gwóźdź.
Rzeczą z Midnight, która ostatnio do mnie dotarła, jest to, jak podchodzą do selektywnego ujawnienia. Nie "ukrywaj wszystkiego" ani "pokaż wszystko", ale "oto dokładnie to, co musisz wiedzieć i nic więcej."
Pomyśl o tym, jak kupujesz alkohol. Pokazujesz swój dowód osobisty, aby udowodnić, że masz ponad 21 lat. Nie wręczasz swojego paszportu, wyciągów bankowych i historii wyszukiwania. To fizyczny odpowiednik tego, co umożliwiają dowody zerowej wiedzy - tylko minimalna, niezbędna informacja.
Ciekawe jest obserwowanie, jak ludzie z tradycyjnej finansów powoli zdają sobie sprawę, dlaczego to ma znaczenie. Instytucje, które delikatnie wkraczają w blockchain, nie zamierzają wystawiać swoich kompletnych ksiąg transakcji na publiczny widok. To się nie wydarzy. Więc albo kryptowaluty dostosowują się do wsparcia prawdziwej prywatności, albo pozostaną w kategorii "tylko spekulacyjne" na zawsze.
Element Compact jest tu enablerem, ale także wyróżnikiem. Sprawienie, że doświadczenie dewelopera nie będzie do niczego, oznacza, że więcej eksperymentów rzeczywiście zostanie wprowadzonych. Więcej wprowadzanych eksperymentów oznacza, że w końcu ktoś zbuduje rampę onboardingową, która przyciągnie zwykłych ludzi.
Web3 ciągle obiecuje "suwerenność", ale suwerenność obejmuje prawo do zatrzymywania rzeczy dla siebie. Zawsze wydawało mi się dziwne, że to gdzieś zaginęło w tłumaczeniu.
#Night $NIGHT @MidnightNetwork
