Traderzy są bardzo dziwaczni:
Strata zawsze wierzy, że "to się odwróci".
Zysk boi się "to się odwróci".
Dlatego:
Strata 30% wciąż spokojnie znosi.
Zysk 3% już wystarcza.
Może trading nie jest trudny w analizie rynku…
Ale trudny w pokonaniu samego siebie. 😅
Czy widzicie siebie w tej historii?