Przez ostatnie dwa dni przeglądałem Binance Square i mam trochę mętlik w głowie. ROBO prawie wypełniło oś czasu, zrzuty wzrostu, zawody handlowe, społecznościowe sygnały - znowu odgrywa się znana sztuka na rynku kryptowalut. Szczerze mówiąc, widziałem już zbyt wiele takich scen, przez dziesięć lat w kryptowalutach, od ICO przez DeFi, aż po narracje AI, każda fala gorączki ma podobny rytm: najpierw niewielka liczba osób bada, potem KOL zaczynają dyskutować, następnie emocje się rozpalają, a na końcu rynek hurtem się w to rzuca.

Mój PNL w tym tygodniu był całkiem w porządku, również małą pozycję spróbowałem w tej fali ROBO, ale im więcej patrzę, tym bardziej czuję, że trzeba spokojnie porozmawiać o tym, co właściwie robi Fabric Foundation. Wiele osób teraz skupia się na wykresach K i wzrostach, ale nie zrozumiało naprawdę logiki tego projektu, co w rynku kryptowalut jest dość niebezpieczne.

Na początek konkluzja:

Osobiście uznaję ten kierunek gospodarki maszynowej, ale obecna gorączka rynkowa wyraźnie wyprzedza postęp ekosystemu.

Najpierw porozmawiajmy o źródle ostatnich gorączek.

ROBO może nagle stać się popularne, to nie jest przypadek. Za projektem stoi instytucjonalne tło inwestycyjne, a w połączeniu z dwoma popularnymi torami AI i DePIN, ta kombinacja sama w sobie łatwo przyciąga uwagę inwestorów. Szczególnie gdy rynek brakuje nowej narracji, wystarczy mieć jakąś sensowną historię, a szybko zostanie ona powiększona i rozprzestrzeniona. Ostatnio nurkowałem w kilku grupach handlowych i zauważyłem, że wielu ludzi nawet nie zrozumiało, czym jest Fabric, pamiętają tylko trzy słowa: AI, roboty, blockchain, a potem zaczynają wyobrażać sobie „rewolucję robotów w gospodarce”. Taka sytuacja jest zbyt powszechna w kręgu kryptowalut, mówiąc szczerze, wiele osób nie kupuje projektów, ale emocji.

Czym tak naprawdę chce rozwiązać problem Fundacja Fabric?\u003ct-5/\u003e

Mówiąc w najprostszych słowach, obecny świat robotów jest dość chaotyczny. Urządzenia różnych producentów działają osobno, systemy są niekompatybilne, dane nie są dzielone, a roboty prawie nie mają prawdziwej zdolności do współpracy. Innymi słowy, większość robotów to tylko narzędzia do pasywnego wykonywania zadań, nie mają one jednolitego systemu tożsamości ani mechanizmu rozliczania wartości.

To, co Fabric chce zrobić, w istocie polega na zbudowaniu „ekonomicznej infrastruktury między maszynami”. Poprzez blockchain tworzy zdecentralizowaną tożsamość dla robotów, a następnie, w połączeniu z systemem operacyjnym na poziomie bazowym, łączy różne urządzenia w tę samą sieć. W ten sposób roboty mogą nie tylko wykonywać zadania, ale także automatycznie rejestrować pracę, dokonywać rozliczeń, a nawet brać udział w współpracy.

W tym systemie, \u003cc-57/\u003e jest ogólnym tokenem w ekosystemie. Roboty, które wykonują dostawy, inspekcje, zbieranie danych i inne prace, mogą otrzymać nagrody ROBO, podczas gdy działania takie jak konserwacja urządzeń, zużycie energii, aktualizacja umiejętności wymagają płatności ROBO. Deweloperzy i węzły operacyjne mogą także uczestniczyć w zarządzaniu siecią poprzez staking, cały system tworzy względnie kompletną pętlę wartości.

Mówiąc prosto, Fabric chce stworzyć „ekonomiczny system operacyjny” dla świata maszyn, a ROBO jest walutą w tym systemie.

Brzmi dość ambitnie, prawda? Właściwie, gdy po raz pierwszy zobaczyłem tę narrację, też wydawało mi się to interesujące. W końcu z punktu widzenia trendów przemysłowych roboty rzeczywiście rosną w szybkim tempie. Logistyka, magazynowanie, dostawy bezzałogowe, inteligentne inspekcje, te scenariusze są stopniowo powszechniejsze. Wraz z poprawą zdolności AI, wiele urządzeń już posiada pewne zdolności do podejmowania decyzji. Jeśli w przyszłości tysiące robotów będą pracować jednocześnie online, z pewnością będą potrzebowały jakiegoś mechanizmu współpracy.

Problem polega na tym, kiedy ta przyszłość nadejdzie?

Z obecnych danych wynika, że większość aktywności handlowej ROBO koncentruje się na spekulacji. Ostatnio przyjrzałem się statystykom na blockchainie, rzeczywista ilość transakcji związanych z rozliczaniem zadań robotów jest bardzo ograniczona, większość płynności krąży po giełdach. To nie jest zaskoczeniem, ponieważ sama implementacja przemysłu robotycznego jest bardzo powolna. Produkcja sprzętu, dostosowanie systemów, wdrożenie scenariuszy, każdy etap wymaga czasu. W przeciwieństwie do czysto programowych projektów, ten typ ekosystemu nie może być uruchomiony w kilka miesięcy.

Istnieje także jeden rzeczywisty problem dotyczący struktury ekonomii tokenów.

Całkowita ilość ROBO nie jest mała, a jeśli tempo uwalniania nagród ekologicznych i bodźców rynkowych będzie zbyt szybkie, a rzeczywiste zapotrzebowanie nie wzrośnie równocześnie, mogą łatwo wystąpić krótkoterminowe nadwyżki płynności. W ciągu tych lat widziałem zbyt wiele podobnych sytuacji: narracja projektu jest dobra, ale aplikacja jeszcze się nie rozwinęła, a tokeny są już wyceniane na wysokie wartości, w końcu można tylko polegać na emocjach rynkowych, aby utrzymać cenę. Gdy tylko entuzjazm opadnie, wahania będą bardzo wyraźne.

Oczywiście, mówienie o tym nie jest negowaniem kierunku Fabric.

Z perspektywy długoterminowej, osobiście zgadzam się z pojęciem „gospodarki maszynowej”. Rozwój społeczeństwa ludzkiego zawsze dążył do efektywności, a roboty są ważnym narzędziem do jej zwiększenia. W ciągu następnych kilku dekad liczba urządzeń maszynowych może znacznie przewyższyć liczbę ludzi. Gdy wiele urządzeń jednocześnie uczestniczy w produkcji i usługach, z pewnością powstanie między nimi pewna sieć ekonomiczna.

Problem polega tylko na tym, czy ta sieć jest kontrolowana przez scentralizowaną platformę, czy koordynowana przez technologie zdecentralizowane.

Odpowiedzią, którą Fabric próbuje przedstawić, jest ta druga.

Jeśli rzeczywiście uda im się uruchomić tożsamości robotów, współpracę zadaniową i rozliczanie wartości, to ta sieć rzeczywiście może stworzyć nową formę ekonomiczną. Wtedy ROBO może stać się nie tylko tokenem transakcyjnym, ale także kluczowym aktywem w ekosystemie maszyn.

Jednak przed nadejściem tego dnia, nadal sugeruję, aby wszyscy pozostali w pewnym stopniu chłodni.

Największą cechą rynku kryptowalut jest szybkie tempo, aktualizacja narracji znacznie przewyższa tempo rzeczywistego świata. Wiele projektów na początku przechodzi przez etap „historia przewyższa produkt”, a Fabric w pewnym sensie również znajduje się w tej pozycji.

Po tylu latach w kręgu kryptowalut, mam jedno głębokie przemyślenie:

Projekty, które naprawdę potrafią przetrwać cykle, często nie są tymi, które najlepiej opowiadają historie, ale tymi, które potrafią rozwiązywać rzeczywiste problemy.

Krótkoterminowe wahania ROBO tak naprawdę nie mają wielkiego znaczenia, emocje rynkowe przychodzą szybko i szybko znikają. To, co naprawdę warto obserwować, to czy Fabric w ciągu następnych kilku lat będzie w stanie stopniowo zbudować infrastrukturę dla gospodarki maszynowej. Jeśli roboty naprawdę zaczną realizować zadania na blockchainie, rozliczać zyski i współpracować, wtedy ta narracja będzie mogła być uznana za rzeczywiście wprowadzoną.

Zanim to nastąpi, najprawdopodobniej nadal będę obserwować z małymi pozycjami, od czasu do czasu robić kilka transakcji, a także zobaczyć, czy ten „system finansowy świata maszyn” w ogóle może ruszyć. W końcu w branży kryptograficznej ważne jest, aby zachować ciekawość, ale jeszcze ważniejsze jest, aby zachować racjonalność.\u003cm-82/\u003e\u003ct-83/\u003e

—Wen Ge społeczność web3, napisane 11 marca.