Istnieje zasadnicza różnica między możliwym wydarzeniem a wydarzeniem ustalonym. Dopóki coś nie ma godziny, pozostaje w sferze interpretacji. Jest analizowane, dyskutowane, rozważane. W momencie, gdy godzina zostaje ustalona, to samo wydarzenie przestaje być abstrakcyjną ideą i staje się realnym punktem tarcia dla decyzji użytkownika. Nie dlatego, że wydarzenie się zmienia, ale dlatego, że zmienia się relacja użytkownika z nim.
Na pierwszej warstwie, godzina działa jak granica. Przed istnieniem, operator może pozostać w stanie przedłużonej obserwacji. Informacje gromadzą się bez żądania podjęcia decyzji. Brak zdefiniowanego czasu pozwala na odkładanie decyzji bez widocznych kosztów psychologicznych. Ale gdy godzina się pojawia, ta elastyczność znika. Użytkownik nie ocenia już tylko kontekstu; ocenia swoją własną pozycję wobec punktu, który się nie przesunie.