#night $NIGHT l wciąż wracam do tego pomysłu, że blockchain zawsze zmusza cię do wyboru, jakby nie było innej drogi. Albo rzeczy są proste i łatwe w użyciu, ale twoje dane są narażone, albo są prywatne i nagle wszystko wydaje się cięższe, wolniejsze, trudniejsze do zarządzania. Przyzwyczaiłem się myśleć, że tak to po prostu działa.
Ale
@MidnightNetwork z
$NIGHT jakoś naruszyło to założenie dla mnie.
Nie próbuje udawać, że prywatność jest bezwysiłkowa czy niewidoczna. Po prostu wydaje się, że kładzie ciężar gdzie indziej. Zamiast ciągle decydować, co ujawniam, a co chronię, system już nosi tę logikę w tle. Nie negocjuję z nim za każdym razem, gdy go używam.
Ta zmiana jest subtelna, ale zmienia odczucie interakcji z nim. Prywatne obliczenia nie są czymś, o czym muszę aktywnie myśleć. To po prostu się dzieje, a łańcuch tylko dba o dowód, że wszystko zostało zrobione poprawnie. To mniej "zarządzaj swoją prywatnością" i bardziej "prywatność już tam jest."
A model DUST dodaje do tego w cichy sposób. Zazwyczaj każdy mały krok sprawia, że zatrzymujesz się, myślisz o opłatach, tokenach, kosztach… to przerywa flow. Tutaj ta presja nie jest ciągle w twojej twarzy.
Może celem nigdy nie było usunięcie napięcia między użytecznością a prywatnością. Może chodziło tylko o zdecydowanie, kto powinien to odczuwać. A z
$NIGHT wydaje się, że starają się upewnić, że to nie użytkownik nosi ten ciężar za każdym razem.
#nigh $NIGHT