Po wielu latach zrozumiałem, że najważniejszą rzeczą przy wchodzeniu na rynek kryptowalut nie jest wybór odpowiedniej monety — to nie jest pośpiech na samym początku.
Pośpiech zazwyczaj zaczyna się wcześnie:
pośpiech, aby kupić z obawy przed przegapieniem,
pośpiech, aby zainwestować wszystko, ponieważ inni zarabiają,
pośpiech, aby uwierzyć, że "rozumiesz rynek" po kilku zielonych świecach.
Kryptowaluty nigdy nie kończą się na możliwościach.
To, co się kończy, to cierpliwość inwestorów.
Rozważ bardzo realistyczny przykład.
Pod koniec 2024 roku inwestor (mój nowy klient) wykorzystał wszystkie swoje oszczędności, aby kupić Bitcoina za 82 000 dolarów.
Rynek mocno się odbił, a BTC wzrosło do 126 000 dolarów — ponad 50% zysku.
Ale:
• Nie zrealizowano zysku
• Nie odzyskano kapitału
• Nie było planu wyjścia
Ponieważ wierzyli, że cykl ma jeszcze miejsce do wzrostu, szczyt nie został osiągnięty, a "tym razem jest inaczej."
Potem rynek się skorygował.
Bitcoin spadł o 30–40% z szczytu.
W tym momencie to, co pozostało, to nie zysk, ale presja:
• Większość zysków zniknęła
• Pewność zamieniła się w żal
• Sprzedaż wydawała się sprzedażą na dnie
• Trzymanie wydawało się nie do zniesienia, ponieważ wszystkie osobiste oszczędności były uwięzione na rynku
Błąd nie polegał na zakupie Bitcoina.
Błąd polegał na wejściu w kryptowaluty bez zostawienia sobie wyjścia.
Gdyby od samego początku:
• Pozycja nie była all-in
• Planowano częściowe zyski
• Priorytetem było odzyskanie kapitału, gdy rynek na to pozwolił
To nawet po gwałtownej korekcie inwestor wciąż miałby:
• Kapitał
• Pozycję
• Kontrolę emocjonalną
Kryptowaluty nie nagradzają tych, którzy wchodzą najwcześniej.
Nagradzają tych, którzy pozostają w grze najdłużej.
Aby pozostać w grze, najważniejszą zasadą, gdy po raz pierwszy wchodzisz na rynek, jest prosta:
Nie spiesz się.
#Fualnguyen #LongTermAnalysis #LongTermInvestment