Pierwszy raz, kiedy naprawdę użyłem Ethereum—nie handlowałem nim, nie obserwowałem ceny—wiedziałem, że coś jest inaczej.
Nie gładszy.
Nie tańszy.
Ale bez pozwolenia w sposób, który się utrzymuje.
Ethereum przestało być postrzegane jak ticker i zaczęło być postrzegane jak system.
Nie ma zatwierdzeń. Nie ma pośredników. Nie ma kontroli tożsamości.
Po prostu kod wykonujący dokładnie tak, jak napisano—na lepsze lub gorsze.
Ethereum nie jest „światowym komputerem.”
Czuje się bardziej jak otwarta strefa budowy:
Każdy może budować
Niektóre rzeczy trwają
Niektóre szybko się rozpadają
Inteligentne kontrakty są proste i brutalne:
„Jeśli X się wydarzy, Y zostanie wykonane. Bez wymówek.”
To jest moc—i niebezpieczeństwo.
Ethereum nie chroni złych pomysłów.
Wykonuje je perfekcyjnie.
Budowniczy to kochają, ponieważ usuwa wymówki.
Boją się tego, ponieważ skróty są natychmiast karane.
Tak, opłaty za gaz bolą.
To koszt decentralizacji i bezpieczeństwa.
Layer 2s pomagają—ale dodają złożoności. Każdy, kto twierdzi inaczej, nie używał Ethereum w godzinach szczytu.
Ethereum jest głośne. Bałaganiarskie. Chaotyczne.
Ale ten chaos sygnalizuje życie.
Co sprawiło, że zaufałem mu bardziej?
Niepowodzenia są publiczne.
Błędy są analizowane, a nie zakopane.
Ethereum nie jest wypolerowane.
Nie jest łatwe.
Nie jest gwarantowane.
Ale próbuje rozwiązywać trudne problemy zamiast je ukrywać.
Nie jestem pewny co do Ethereum.
I to jest dokładnie powód, dla którego nadal obserwuję.
Ethereum nie oferuje komfortu ani pewności.
Oferuje możliwość poprzez wykonanie.
#EthereumETFApprovalExpectations #Web3 #BukhariTech