Mówisz, że nadal oceniasz, ale już nie zachowujesz się jak ktoś, kto wciąż może zmienić zdanie. Wciąż mówisz, jakby decyzja była otwarta, ale twoje zachowanie stało się wybiórcze: już nie eksplorujesz, już nie porównujesz, już nie narażasz się na utratę opcji. Utrzymujesz język oceny, ponieważ pozwala ci to przedstawiać się jako ostrożnego, ale to, co robisz, to zupełnie coś innego.
Osoba oskarżająca nie negocjuje: już nie oceniasz; chronisz wybór. Nie musisz go ogłaszać, aby istniał. Istnieje, ponieważ przestałeś narażać go na ryzyko. A kiedy wybór przestaje być zagrożony, ocena przestaje być oceną, chociaż wciąż używasz tego słowa.